LOADING

Sklep internetowy – analiza słów kluczowych

Czy dane słowa kluczowe są wyszukiwane?

Można to sprawdzić przy użyciu narzędzia Google Keyword Planner. To narzędzie służące do przygotowania kampanii Adwords, podpowiada, które frazy warto wybrać, ile jest wyszukań, jakie koszty kliknięć itd.

My możemy to wykorzystać do sprawdzenia potencjału poszczególnych słów kluczowych.

Narzędzie to ma swoje wady. Bez prowadzenia aktywnej kampanii Adwords zobaczymy tylko przedziały zamiast dokładnych wyników. Poza tym przy dłuższym korzystaniu nie jest to stabilne narzędzie – często natkniemy się na brak wyników i komunikat o chwilowym kłopocie.

KWFinder

Polecamy inne narzędzia. Korzystają one z API Google czyli mamy takie same dane jak w Keyword Plannerze, ale sama obsługa jest dużo lepsza.

My korzystamy z KW Finder. To niedrogie narzędzie, świetnie się nadaje do wykonania analizy, na stronie jest możliwość bezpłatnego potestowania jego możliwości.

Do własnego użytku wystarczy wersja basic, która kosztuje 149$ rocznie, co daje 12.42$ miesięcznie. To niedrogo, wiele innych narzędzi do analizy słów kluczowych jest dużo droższych.

Obsługa narzędzia KWFinder

Zanim przejdziemy do szczegółów analizy słów kluczowych, zapoznajmy się z możliwościami narzędzia i rodzajami danych, jakie można tu uzyskać.

Po zalogowaniu trafiamy do głównego panelu:

kwfinder-panel

 

Mamy trzy pola:

  • Słowo kluczowe – tu wpisujemy słowo kluczowe, na podstawie którego chcemy dokonać sprawdzenia
  • Lokalizacja – sugerujemy zostawienie Anywhere. Można tu zawęzić wyniki do wyszukiwania w ramach danego kraju, ale przy większości fraz jest to raczej zbędne.
  • Język – definiujemy tutaj język wyszukiwania, ustawiamy na polski

U góry widzimy trzy zakładki, które dają nieco inne wyniki na podstawie zadanego słowa kluczowego:

Suggestions – ta zakładka działa jak Keyword Planner w domyślnym ustawieniu. Na podstawie podanego słowa kluczowego przedstawi nam propozycje innych słów kluczowych, które są powiązane.

kwfinder-suggestions

Autocomplete – to też ciekawe źródło pomysłów. Są to dane wyciągnięte z autouzupełnienia, które podpowiada Google. Dobrze to znamy z używania wyszukiwarki – gdy wpiszemy pierwsze słowo czy litery pojawią się podpowiedzi. Różnica między pierwszą zakładką jest taka, że tutaj wszystkie rozwinięcia zawierają podane słowo kluczowe:

kwfinder-zakladka-autocomplete

Questions – tutaj przedstawione są pytania wpisywane przez użytkowników, związane z danym słowem kluczowym. Na etapie researchu będziemy z tej zakładki korzystać najmniej, ale dobrze wiedzieć że taka opcja też jest (przydaje się później przy pisaniu tekstów czy rozwoju długiego ogona).

kwfinder-zakladka-questions

Jak widać, w ramach wyników mamy listę poszczególnych fraz z informacjami na temat każdej z fraz:

kwfinder-dane

  • Search – liczba wyszukań miesięcznie
  • CPC – szacowany koszt za kliknięcie w reklamach Adwrods
  • PPC – konkurencja w reklamach Adwords, w przedziale 0-100, gdzie 100 oznacza bardzo wysoką konkurencję
  • DIFF – poziom konkurencji w wynikach wyszukiwania. Akurat na ten wskaźnik można przymknąć oko, bo w wielu przypadkach nie jest zbyt wiarygodny.

 

Natomiast z prawej strony listy mamy podgląd wyników wyszukiwania dla danej frazy:

kwfinder-przyklady-serp

Warto zwrócić też uwagę na trend, przy niektórych frazach może to mieć znaczenie np. gdy fraza jest szukana, ale po sprawdzeniu okazuje się, że tylko w jednym okresie.

Jak widać, KWFinder daje nam dość pełny obraz odnośnie poziomu popularności danej frazy, kosztów kliknięć oraz konkurencji w top 10. Małym minusem jest tu fakt, że koszty kliknięć są w dolarach, ale dość łatwo można to sobie przeliczyć razy cztery.

Analiza ogólna – szukanie pomysłu

Sprawdzenie słów kluczowych sprawdza się jeśli szukamy pomysłu na biznes.

Jak było widać już na wcześniejszych przykładach, po podaniu słowa kluczowego w pierwszej zakładce Suggestions pojawiają się propozycje powiązanych słów kluczowych. Jeśli mamy tylko ogólny pomysł to można szybko zweryfikować czy jest w ogóle szukany, a jeśli tak to po jakich frazach, w jakich ilościach.

Jest to przydatne, gdy szukamy niszy. Czasem można się zapędzić i znaleźć tak niszową niszę, że nie będzie tam wcale wyszukiwań :).

Na co zwracać uwagę?

  • Liczba innych fraz – na bazie jednej frazy przedstawione będą sugestie innych słów kluczowych. Jeśli jest ich dużo i pasują do naszego pomysłu to dobrze. Chodzi o potencjał długiego ogona, bo jeśli jest długi ogon to pomaga to później przy promocji serwisu. Może się zdarzyć że propozycji innych fraz będzie mało. Być może warto poszukać też po innych odmianach, produktach lub ogólniejszych zapytaniach.
  • Koszty klików – to oczywiście szacunkowe koszty i dopiero przeprowadzenie kampanii testowej da odpowiedź jakie są realne koszty kliknięć. Ale już na bazie tych szacunków można próbować stwierdzić jaka jest konkurencja i czy kampania Adwords będzie w ogóle realna. Dla niektórych branż kliki mogą być w granicach 0,5-1zł, dla innych mogą być dużo droższe – 3zł, 5zł czy nawet ponad 10zł (a i tak są branże gdzie kliki są jeszcze dużo droższe). Jeśli widzimy że kliknięcia są drogie to trzeba się nastawić na to że potrzebny będzie większy budżet na kampanię Adwords.
  • Liczba wyszukań – tu możemy sprawdzić ile jest wyszukań dla poszczególnych fraz. Jeśli jest ich mało (poniżej 500) lub w ogóle to trzeba dokładniej sprawdzić czy jest tu w ogóle potencjał na ruch.

Raczej dążymy do znalezienia niszy, gdzie jest dużo słów kluczowych pasujących do naszego sklepu, nawet jeśli wyszukiwanie przy niektórych z nich nie jest jakieś specjalnie duże. Po prostu łatwiej zbudować ruch na bazie wielu słów kluczowych niż w przypadku gdy słów kluczowych jest tylko kilka.

Analiza szczegółowa – sprawdzenie konkretnego pomysłu

Tutaj przydadzą się słowa kluczowe wypisane podczas analizy konkurencji. Sprawdzamy je w KWFinderze.

Szczegółowa analiza polega na sprawdzeniu większej liczby fraz dla konkretnego pomysłu. Dzięki temu jesteśmy w stanie oszacować koszty prowadzenia kampanii Adwords.

Nawet jeśli zakładamy, że ruch będziemy ściągać z wyników organicznych to i tak trzeba wiedzieć, jak wyglądają koszty kliknięć i czy odpowiadają naszemu budżetowi.

Jeśli koszty kliknięć oscylują wokół kilkudziesięciu groszy to na prowadzenie kampanii powinny wystarczyć mniejsze kwoty rzędu 500zł – 1000zł miesięcznie.

Jeśli jednak są to koszty kliknięć powyżej złotówki a same frazy są dość szukane to wtedy trzeba się nastawić, że kampania reklamowa może kosztować nas nawet kilka tysięcy złotych miesięcznie.

Przy kampanii dokładniejszy koszt poznać można dopiero po przeprowadzeniu kampanii testowej. Kampania testowa czyli pierwsze tygodnie czy miesiące prowadzenia kampanii na nieco większym budżecie i sprawdzanie klikalności i kosztów poszczególnych fraz.

Jednak nawet bez kampanii testowej, już po samych kosztach kliknięć i liczbie wyszukań fraz można wstępnie oszacować minimalny niezbędny kapitał.

Poziom kosztów kliknięć jako wskaźnik trudności SEO

Z doświadczenia możemy powiedzieć, że koszty kliknięć dają też dobry obraz ogólnego poziomu trudności danej branży.

O kosztach kliknięć w dużej mierze decyduje system aukcyjny w Adwords z pomocą którego ustala się stawki, walczy o pozycje. Jeśli kliki są dość drogie i widzimy mimo wszystko liczną konkurencję w wynikach wyszukiwania nad i pod dziesiątką to znaczy że konkurencja ma duże budżety na działania.

Jeśli ma budżety to często przeznacza je także na SEO, choćby po to by pozyskać więcej ruchu bezpłatnego i mniej inwestować w Adwords.
Idąc tym tropem, tam gdzie są drogie kliki, trzeba się liczyć ogólnie z silną konkurencją SEO i większą trudnością wypozycjonowania strony i budowy ruchu z ruchu organicznego.

Długi ogon

Dokonując dokładniejszej analizy dobrze też sprawdzić potencjał długiego ogona. Można to zrobić na kilka sposobów, my preferujemy sprawdzenie przy pomocy zakładki autocomplete. Przykładowo po wpisaniu frazy fototapety do pokoju mamy 66 propozycji z autocomplete. Całkiem dużo. Dodatkowo są to w większości szukane frazy:

kwfinder-dlugi-ogon

Czasem możemy natrafić na długi ogon, gdzie większość fraz nie jest szukana. Wtedy jest ryzyko że taki ogon nie będzie nam ściągał jakiegoś zauważalnego ruchu. Dobrze jest jak jednak przy większej części fraz są jakieś szukania.

Po co sprawdzamy potencjał długiego ogona? Po to żeby zobaczyć czy jest możliwość zbudowania ruchu długoogonowego czy żeby sprawdzić jak wyglądają koszty kliknięć poza głównymi frazami.

menu poradnika