LOADING

Linkowanie w przypadku konkurencyjnych fraz

Wpis dotyczy tematyki linkowania w przypadku gdy chcemy linkować na trudne frazy i nie mamy nic przeciwko użyciu linków sprzedażowych. W nowocześniejszym, bezpieczniejszym podejściu zamiast walczyć o jedną czy kilka fraz lepiej jest skupić się na budowie ruchu z długiego ogona. Są jednak sytuacje, że trzeba powalczyć o konkretną frazę i tego dotyczy artykuł.

Linkowanie to szerokie zagadnienie. Otrzymaliśmy ostatnio bardzo ciekawe pytanie o rozkład linków sprzedażowych vs. tło przy linkowaniu trudniejszych tematów. A konkretnie kluczowy fragment dłuższego pytania:

anchor-kotwica-linku

Czy jeśli fraza okazuje się naprawdę oporna – czy radzisz iść w większą ilość linków EM na nią bez oglądania się na nic i ładowanie do skutku? Pytam bowiem to niesie za sobą taki fakt, że jeśli trzeba by na jakąś frazę rzucić nawet i 100 linków exact match – to analogicznie musisz kilka, albo i kilkanaście innych linków z innymi anchorami wrzucić by te EM nie stanowiły większości i nie dostać filtra czy tak? Przykładasz do tego uwagę czy może tylko różnicujesz jako tako linki jednorazowo w większej puli a potem tylko dokładasz EM?

Czyli już w samym pytaniu poruszone są dwie kwestie, na które większość osób zwraca uwagę przy linkowaniu. To znaczy różnicowanie anchorów oraz budowa tła. To zbytnie uproszczenie. Na zasadzie naczyń połączonych na końcowy efekt wpływa wiele czynników. W dalszej części wpisu przedstawiamy co jest dla nas najistotniejsze i co się do tej pory sprawdzało w prowadzonych projektach.

Słowo wyjaśnienia

Jest cienka granica między spamem a budową dobrych linków. Każda osoba związana z branżą wie, że linkowanie zmieniło się na przestrzeni ostatnich lat. Pingwiny, kary manualne i inne filtry sprawiają, że sam link building nie jest prostym czy szybkim procesem. Zawsze staramy się kłaść nacisk na pozyskanie jak największej liczby linków, które mogą budzić jak najmniej zastrzeżeń (linki tematyczne, linki z wpisów gościnnych z tematycznych stron, inne metody linkbait). Jednak jest wiele branż, gdzie konkurencja poczynia sobie odważnie i by osiągnąć sukces trzeba przesunąć granicę i linkować bardziej zdecydowanie.

Błędne spojrzenie na temat

Cytowane pytanie pokazuje częsty przypadek błędnego patrzenia na profil linków. Chodzi o to, że wiele osób patrzy na to z czysto matematycznego punktu widzenia. To znaczy np. 20% linków sprzedażowych, 80% tła. Tak też można, ale powinno to być ujęte w szerszym kontekście.

Można zadać filozoficzne pytanie – czym jest tło? Czy tło jest tylko tłem dla naszych fraz sprzedażowych? Dla wielu osób tak a to jest kolejny błąd w podejściu do linkowania. Tło i jakość linków tła są bardzo ważne.

Trzeba pamiętać skąd takie linki pochodzą. Nietrudno o przypadek, że tło będzie rozbudowane, ale będzie pochodziło z tak bezwartościowych lokalizacji, że strona będzie miała problemy z wychodzeniem nawet nie przez użyte linki sprzedażowe a właśnie przez słabe tło.

Stąd poza matematyką warto brać pod uwagę omawiane dalej podpunkty.

Trust, trust, trust

domena-zaufaniePrzy linkowaniu jest to pierwszy, bardzo istotny temat nad którym warto się pochylić. Chodzi o zaufanie docelowej strony, którą linkujemy. Jak widzi ją Google? Jakie obecnie zaufanie ma domena? Jaki jest jej wiek i historia? To jest punkt startu. Oczywiście w dużej mierze do poziomu zaufania przyczyniają się linki wskazujące na domenę i ich jakość.

Jest kilka sposobów, by ocenić mniej więcej obecny poziom trusta.

Pierwszy, najszybszy to analiza w Majesticu. Mamy tam dwa główne pola Citation Flow i Trust Flow. Te wskaźniki wyliczane są na podstawie jakości linków wskazujących (skąd pochodzą, z jakich domen, z jakich podstron) na naszą główną domenę.

Niektórzy lubią się pokłócić o rzeczywistą wartość wskazań Majestica. Naszym zdaniem oddają one dość dobrze wartość domeny i poziom jej zaufania.

Tu warto pamiętać, że podobnej szybkiej weryfikacji można dokonać przy użyciu innych narzędzi jak Ahrefs, narzędzia od MOZa itp.

Innym dobrym sposobem jest ręczne przejrzenie, nawet wyrywkowe linków. Interesuje nas ilość, profil linków, tematyczność, rodzaje oraz źrodła. Ujmując temat prosto. Jeśli strona motoryzacyjna ma nawet niedużą liczbę linków, ale są to linki tematyczne z dobrych serwisów, z małym procentem linków nietematycznych czy zahaczających o linki podejrzane to domena powinna być zaufana. Jeśli natomiast przeważają linki np. ze stopki (najsłabsza lokalizacja dla linka), ze stron nietematycznych, widać że dodawanych z automatu to tu trust jaki ma domena może być niski.

Po co sprawdzamy zaufanie?

Aby ocenić na czym stoimy. Jeśli nie ma praktycznie linków to zaufania też nie ma. W tym przypadku zamiast myśleć o linkach sprzedażowych warto się skupić na rozbudowie dobrych linków tła, by zwiększyć zaufanie.

Jeśli linki są to trzeba ocenić na ile profil jest odpowiedni do dalszego linkowania i czy można linkować sprzedażowo. Najczęściej jednak mamy do czynienia z sytuacją, że trust wymaga poprawy i to na nim warto się skupić. Im lepszy trust się wypracuje tym większa szansa że w przyszłości będzie potrzeba mniej linków sprzedażowych.

Wpisy gościnne i inne linki czyli nie tylko zaplecze

OK, tyle zostało napisane o zaufaniu i wartościowych linkach, więc może warto napisać trochę o sposobach ich pozyskania. Wielu seowców bazuje linkowanie na zapleczu czy automatach. Jednak praca u podstaw nie boli a może przynieść ciekawe efekty.

wpisy-goscinneTemat wpisów gościnnych opisywany był wielokrotnie, ale trzeba go poruszyć. Celem jest nawiązanie kontaktu i dodanie wpisu na tematycznej, dobrej domenie. Link spokojnie może być w formie czystego adresu URL. Najczęściej taki link ląduje do zajawki, która przybliża czytelnikom danej strony kim jest autor danego wpisu. Najlepiej by taka zajawka pojawiła się na początku wpisu. Stara zasada się sprawdza – im link wyżej w kodzie tym bardziej wartościowy. No ale jak nie ma takiej opcji i zajawka będzie po tekście to tragedii tu nie będzie.

Tak, jest to czasochłonny proces, bo poza próbą nawiązywania kontaktów trzeba jeszcze przecież napisać coś wartościowego. Trzeba też umieć zaakceptować odmowy, bo jest ryzyko że może tylko 10% odpowiedzi będzie pozytywnych. Znamy jednak dużo przypadków, że dobra strategia zdobywania linków z wpisów gościnnych przyniosła znakomite rezultaty – domeny zyskiwały dużo zaufania i trudne frazy wychodziły wyżej dzięki dobremu technicznemu SEO (optymalizacja, linkowanie wewnętrzne). Niestety, na tą strategię trzeba czasu, dlatego najlepiej cały czas ją kontynuować i miesiąc w miesiąc pracować nad nowymi szansami.

Dobre linki można też pozyskać z wymiany linków. W czasie ten proces zyskał popularną wariację trójstronnej wymiany linków, ale zwykła wymiana linków jeden do jeden też jest ok. Mamy tu na myśli sytuację, że nie jest to główne źródło linków a po prostu uzupełnienie. Ważne, odzywamy się tylko do tematycznych (przynajmniej w jakimś stopniu powiązanych z naszym) serwisów. Czasem link do nas wyląduje w blogrollu w sidebarze, czasem na dedykowanej podstronie partnerzy.

Ponownie, odzew może tu być różny ale pozyskane, tematyczne linki mogą pomóc podbić zaufanie.

Są też grupy na FB, na forach czy nawet strony dedykowane wymianie linków czy wpisom gościnnym. Glenn w swoim wpisie na ViperChill opisuje to jako PIN – http://www.viperchill.com/private-link-building/. Warto przeczytać, żeby zrozumieć koncept. W skórcie, chodzi o nawiązanie relacji z osobami prowadzącymi strony w podobnej niszy.

Oczywiście strategii budowy linków jest dużo więcej niż wymiana czy wpisy gościnne. Opisaliśmy te dwie metody, bo dają bardzo fajne efekty i każdy może się zająć ich realizacją. Jeśli ktoś chce jednak sprawdzić jakie są inne metody linkowania to od kilku lat ta lista stanowi kompletne zestawienie strategii: http://pointblankseo.com/link-building-strategies.

Gdy potrzebne są linki sprzedażowe

Najczęściej wpisy gościnne, wymiana linków czy inne źródła linków pozwolą na dodanie jedynie adresu URL. Przy trudniejszych tematach możemy znaleźć się w sytuacji, że potrzebne będzie linkowanie sprzedażowe. Szczególnie w sytuacjach gdy konkurencja na daną frazę jest duża i widać po analizie konkurencji, że podejmuje agresywne działania w kwestii link buildingu. W takich przypadkach najczęściej korzysta się z dwóch, równie ważnych, źródeł linków sprzedażowych:

– linków sprzedażowych wewnętrznych
– linków sprzedażowych ze źródeł zewnętrznych

Linki sprzedażowe wewnętrzne

Im lepszy trust naszej domeny, tym więcej zyskamy na sprzedażowym linkowaniu wewnętrznym. Dlatego temat został poruszony na samym początku.

Linkowanie wewnętrzne samo w sobie jest ważne i nadaje się na osobny wpis bo przecież chodzi o coś więcej niż umieszczanie sprzedażowych anchorów. W tym przypadku jednak trzymajmy się tematyki tego wpisu, czyli sytuacji że konkurencja niejako zmusza nas do zastosowania linków sprzedażowych, by podjąć walkę o pierwszą stronę.

Linkowanie sprzedażowe wewnętrzne uważane jest za dość bezpieczne bo odbywa się w ramach docelowej domeny. Też tak uważamy i stosujemy je dość często, również po to by uniknąć czy ograniczyć wychodzenie z linkowaniem sprzedażowym na zewnątrz.

Możliwych podejść do rozbudowy linkowania wewnętrznego jest sporo. Przy małej stronie (mała liczba podstron) będzie to raczej skupienie się na optymalizacji anchorów w nawigacji plus dodanie linków w treści.

Przy większych stronach pole do popisu jest znacznie szersze. Szczególnie duże serwisy czują się dość bezkarne w tym temacie i linkują sprzedażowo jak leci 🙂

Przykład pracuj.pl pokazuje beztroskie podejście do tematu. Screen niżej z http://www.pracuj.pl/praca/it;kw/szczecin;wp:

pracuj-pl-linkowanie-wewnetrzne

Nie można więcej powiedzieć o linkowaniu wewnętrznym pracuj.pl jak tylko wstyd, panowie, wstyd. Nie chodzi o to, że nie działa, bo działa. Ale naprawdę przy tych wszystkich środkach nie chciało się/ktoś nie miał głowy żeby lepiej przemyśleć gdzie jakie linki się pojawiają czy lepiej wizualnie to przedstawić? Oczywiście że najłatwiej wstawić box Popularne wyszukiwania :).

Dla kontrastu, eholiday.pl to przykład mądrzejszego podejścia do linkowania wewnętrznego. Linki dalej są sprzedażowe, ale są wpisane w tematykę podstrony. Na przykład pod każdym noclegiem prezentowane są noclegi z miejscowości w regionie, screen z http://www.eholiday.pl/noclegi-zakopane_gory-50281.html :

eholiday-linkowanie-wewnetrzne

W porównaniu do pracuj.pl to wygląda o niebo lepiej.

No dobrze, a co jeśli mamy nieco mniejszą stronę? 😉

Blog dalej w modzie

(Oczywiście najlepiej blog w ramach domeny a nie na subdomenie. )

Szanse są jednak duże, że osoba czytająca ten post będzie miała do czynienia z nieco mniejszą stroną. Jest jedna stała rekomendacja, która się sprawdza przy każdym serwisie, niezależnie od jego wielkości. Chodzi o rozbudowanie contentu w formie bloga, bazy wiedzy… jak zwał tak zwał. To daje znakomite lokalizacje do linkowania wewnętrznego z poziomu treści. W skrócie, tworzymy tematyczne artykuły i w ich ramach osadzamy linki sprzedażowe. Robi to nawet allegro, przykład z http://allegro.pl/artykul/pierwszy-wyjazd-na-narty-92409:

allegro-artykuly

Takie podejście działa. Znowu, jest to czasochłonne ale prowadzone regularnie przyniesie wiele korzyści.

Są du dwa kierunki jakie można obrać przy linkowaniu z artykułów na naszym blogu. Powiedzmy że mamy podstronę A i chcemy ją podlinkować wewnętrznie na frazę X.

1) tworzymy serię artykułów i z każdego z nich linkujemy do A na frazy związane z X (frazy główne, odmienione)

2) tworzymy serię artykułów, ale układamy je w piramidkę. Czyli tylko część (góra piramidki) linkuje do podstrony A. Część artykułów nie linkuje bezpośrednio do A tylko do innych artykułów, które mają link do A. To bardziej zaawansowane podejście, ale przy trudnych tematach dobrze się sprawdza.

Oczywiście nie chodzi tu by w linkowaniu wewnętrznym męczyć frazę X tylko w jednej formie. Powinna ona występować w wielu formach (może być też odmieniana), złożeniach. Tu taki mix jest nawet wskazany.

Linkowanie wewnętrzne daje wiele możliwości wykorzystania przy linkowaniu sprzedażowym. Tworzenie bloga i linkowanie śródtekstowe właśnie z artykułów bloga to dobre podejście, które powinno pomóc osiągnąć lepsze efekty.

Linkowanie sprzedażowe z domen zewnętrznych

Czyli najczęściej linkowanie sprzedażowe z domen zapleczowych. Co linkbuilder to inne podejście, my też mamy swoje. Co możemy zarekomendować to to co już jest znane, ale dobrze działa i jest w miarę bezpieczne – tematyczne zaplecze.

Nie odkrywamy tu Ameryki, ale nadal przy analizie linkowania innych osób widzimy bardzo często podejście multi, które jest najtańsze. Chodzi o tworzenie multi-tematycznych zaplecz, które w ramach jednej domeny mają kategorie od urody po sport i finanse, czyli jest tu wszystko. Dodatkowo z każdego artykułu wychodzi link zewnętrzny. Ogólnie strona pachnie zapleczem na kilometr. No ale jest to dla wielu linkbuilderów tańsza opcja, a i realia są takie że wielu klientów chce tanie seo i tanie seo dostaje.

Tematyczne zaplecze złożone jest z tekstów związanych z daną niszą. Powinny to być teksty różnej długości (a nie na jedno kopyto 2000 znaków każdy). Odpadają teksty tworzone w mieszarkach (z synonimów). Znowu, drogo i nie tak łatwo ale przecież chodzi o budowę dobrego zaplecza.

Trendy są takie, że często ciężko nawet poznać że strona jest zapleczem. Ma ruch, sama wychodzi na niektóre frazy w wynikach, użytkownicy się udzielają.

Podsumowując, jeśli musimy linkować z zewnętrznych domen to chcemy by były to serwisy jak najlepsze jakościowo. Wiadomo, że przy zapleczu ciężko o takie, ale trzeba sobie samemu zdanie wyrobić na temat jakości minimum serwisu z którego chcemy mieć sprzedażowego linka. Lub mówiąc inaczej – im mniej zaplecze wygląda jak zaplecze tym lepiej ;).

Nie linkuj tylko jednej podstrony

Częstym podejściem jest linkowanie tylko jednej podstrony, na którą ma wychodzić dana fraza. Wiadomo, najwięcej linków zbierze najczęściej strona główna, ale wygląda to bardzo nienaturalnie jak spośród kilkunastu czy nawet kilkuset podstron 90% linków wskazuje na domenę główną i jedną podstronę. Dobrze jest zadbać by parę linków tła poszło też na inne podstrony. Może szczegół, ale jest to krok ku lepszemu linkowaniu.

Panie, kto panu tak to spier… czyli treść anchorów

Są różne szkoły, ale jest kilka rzeczy o których warto pamiętać. Piszemy je bazując na naszych doświadczeniach.

Najczęściej główna fraza sprzedażowa jest krótka i ma 1-2 słowa. Gdyby ułożyć treść anchorów to można to zrobić po ich długości, gdzie najkrótsze będą występowały najrzadziej. Weźmy za przykład ‚mechanik warszawa‚.

  • mechanik warszawa
  • mechanik w warszawie
  • warszawa – mechanik
  • dobry mechanik w Warszawie
  • mechanik samochodowy warszawa
  • mechanik samochodowy w warszawie
  • warszawa – mechanik samochodowy
  • sprawdzony mechanik w Warszawie
  • Warszawa – potrzebny dobry mechanik
  • dobry mechanik samochodowy Warszawa Ochota
  • mechanik samochodowy Warszawa Długa
  • mechanik samochodowy w Warszawie godny polecenia
  • mechanik samochodowy od BMW w Warszawie którego można polecić
  • itd.

Takich wariacji można mnożyć w nieskończoność, można je dalej wydłużać. Celem jest by główny anchor pojawiał się w wielu różnych wersjach a nie 10 czy więcej razy w jednej, tej samej podstawowej wersji.

Nie ma nic przeciw by zrobić długi anchor wpleciony w zdanie, przykładowo:

Miałem do naprawy skrzynię biegów, ale przeglądając ogłoszenia i komentarze przekonałem się jak trudno o znalezienie dobrego mechanika samochodowego w Warszawie.

Szczerze mówiąc, ostatnio blisko połowa linków sprzedażowych ma u nas długą postać, jak z ostatniego przykładu.

Linki sprzedażowe i tak powinny występować w małych ilościach. Dodatkowo jeśli zadbamy o ich odpowiednie zróżnicowanie to ładnie powinny się wpisać w ogólny profil linków.

Ile linków sprzedażowych

Mało. Jak wspomnieliśmy wcześniej, w wielu tematach staramy się wykorzystywać linkowanie wewnętrzne do linków sprzedażowych i zdarza się, że unikamy nawet linkowania sprzedażowego z zewnętrznych domen.

Jeśli linkujemy sprzedażowo z zewnętrznych domen to linki te dodawane są stopniowo. Trzeba dodawać je w małych ilościach i obserwować efekty. Jak nasze linkowanie ładnie zaskoczy to będzie można dość szybko odpuścić sprzedażówki.

Co do liczb to mówimy tu o 5-10% linków sprzedażowych dla danej podstrony (zróżnicowanych jak wyżej opisane). Ogólnie im mniej tym lepiej. Jeśli jednak widzimy że konkurencja mocno podziałała w temacie linkowania i potrzeba więcej sprzedażowych to wtedy najlepiej dodawać linki dłuższe. Czyli trzymając się przykładu jeśli fraza ‚mechanik warszawa‚ została już przeze mnie trochę podlinkowana sprzedażowo ale widzę, że muszę jeszcze dorzucić linków to nie dokładam kolejnych anchorów „mechanik warszawa” tylko dokładam rozszerzone wersje jak ta długa wersja osadzona w zdaniu (cytat wyżej).

Raz że jest to nieco bezpieczniejsze, a dwa że można dodać trochę więcej takich linków a nie rujnować sobie profil dodając kolejne exact match.

Lokalizacja najważniejszych linków sprzedażowych

Jak już wspomnieliśmy, chodzi bardziej o jakość, nie ilość. Dlatego warto inwestować w dobre zaplecze i dobre jakościowo teksty. W przypadku mocno konkurencyjnych fraz lubimy te najważniejsze linki sprzedażowe osadzać w długich, wyczerpujących wpisach na zapleczu. Często mają one ponad 1000 słów. Drogo, czasochłonnie. Ale skoro większość zaplecz ludzie robią z tekstów po 1500-2500 znaków to już jest to coś co odróżnia zdecydowanie podstronę i domenę zaplecza od reszty. Decydujemy się też na takie a nie inne działanie, bo nastawiamy się na mniejszą liczbę linków, dlatego nacisk jest na to skąd pochodzą.

Inne linki wychodzące na zapleczu

Gdy linkujemy z zaplecza tematycznego, poza linkami do pozycjonowanej domeny można dorzucać linki do innych, zaufanych lokalizacji jak Wikipedia, YouTube, Vimeo, strony rządowe czy inne. Przykładowo jak wpis na zapleczu dotyczy otyłości (pozycjonowana strona jest o diecie) to poza linkiem do strony pozycjonowanej można dodać link do strony GUS do statystyk o otyłości, link do Wikipedii na temat danej diety czy osadzić film na temat diet.

Zaplecze drugiego, trzeciego rzędu

To technika od której już dawno odeszliśmy. Jeśli jednak, zgodnie z pytaniem, sprawa dotyczy bardzo konkurencyjnych fraz to warto zaprojektować szersze zaplecze. Wtedy zaplecze linkujące bezpośrednio do strony sprzedażowej byłoby najmniej liczne i miało wysoką jakość a zaplecza kolejnego rzędu wzmiacniały by zaplecze pierwszego rzędu. Ale to naprawdę raczej dotyczy sytuacji, gdy ciężko wbić się do top 10.

Różnicowanie linków

Przy linkowaniu, jeśli jest taka możliwość, dobrze jest zróżnicować rodzaje linków. Czyli mówimy tu o dodawaniu linków graficznych, linków nofollow. Nie musi być ich dużo, ale tak by zróżnicowały linki wskazujące na domenę.

Wytyczne i kary

Warto pamiętać przy działaniach związanych z linkowaniem, że Google poszedł w tym a nie innym kierunku. Mamy kary manualne, kary algorytmiczne. Pętla jest stopniowo zaciskana. Budując linki zwrotne do domeny można zadać sobie pytanie, czy wytrzymają one próbę czasu i czy nie warto jednak więcej zainwestować w takie czy inne działanie.

Podsumowanie

Na koniec trzeba jeszcze raz podkreślić, że jeśli linkowanie ma przejść kolejne aktualizacje od Google to warto zacząć od budowy mocy i zaufania domeny. Wtedy, przy mocniej domenie jest szansa, że nawet jak przyjdzie do linkowania sprzedażowego to nie będą to duże ilości. Dużo będzie można wyciągnąć też linkowaniem wewnętrznym. Aczkolwiek w nowoczesnym podejściu do budowy ruchu bardziej wskazane jest skupienie się na długim ogonie, content marketingu. Są jednak tematy gdzie trzeba powalczyć z jakichś powodów o konkretną frazę. Mamy nadzieję, że ten wpis nieco przybliżył temat.

Podaj dalej
Szymon Spychała

Wspólnik w Carted.pl. Pasjonat tematyki e-commerce i możliwości rozwoju oraz zarabiania jakie daje internet. Twitter: https://twitter.com/simonsaysseo

8 Comments

Skomentuj

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane *

  • Majesticowi to bym tam mocno nie ufał – parametry można nabić SWLem lub nawet samymi profilami… Kwestia skąd tak naprawdę idzie odnośnik. Aczkolwiek jest to narzędzie wykorzystywane do backlinków i ich jako takiej oceny.

    Popularne wyszukiwania – akurat w branży turystycznej i pracy tego typu linkowanie wewnętrzne jest nagminne i użyteczne 🙂 Użytkownicy tam klikają.

    „Oczywiście najlepiej blog w ramach domeny a nie na subdomenie.” – na jednej z videokonferencji niejaki John Mueller powiedział, że to czy blog jest w subdomenie czy podkatalogu „doesn’t matter” – i jest to w sprzeczności z tym co chyba w 2007 roku napisał Matt Cutts na swoim blogu.

    Poza tym fajny wpis 🙂

    Odpowiedz
    • Szymon Spychała

      Dzięki 🙂

      No właśnie wiem że w turystyce czy pracy klikają te linki i oczy mnie bolą jak widzę jak temat potraktowali na pracuj.pl. 😉

  • Bardzo fajny artykuł, czarno na białym, jest co czytać. Jak znam życie może z tego się wywiązać niezła dyskusja.

    Odpowiedz
    • Szymon Spychała

      Dzięki. Starałem się to jakoś przedstawić przejrzyście, resztę można zawsze doczytać. Tak jak zaznaczyłem na początku, nie jest to recepta dla każdego serwisu i trzeba wiedzieć co się robi ;).

  • Wyczerpujący artykuł. Aczkolwiek przyczepiłbym się czy google rozpoznaje tematykę 😉

    Odpowiedz
    • Szymon Spychała

      Wiadomo, że można tu dyskutować w nieskończoność i każdy będzie miał swoje racje jak to w życiu ;). Ja widzę np. jak w miare ok radzi sobie Majestic z przypisywaniem tematyki do domen (mają labele od jakiegoś czasu). Myślę że jak oni ogarnęli temat to Google tym bardziej sobie z tym poradził 🙂

  • Konkurencyjne frazy wymają raczej niekonwencjonalnych postępowań artykuły sponsorowane/eksperckie/linkowanie wewnętrzne to raczej podstawy każdego pozycjonowania… Może lepiej tu się sprawdzić współpraca z influencerami?
    Niemniej artykuł obszerny i ma „dobry content” 🙂

    Odpowiedz
  • Naprawdę bardzo solidny wpis. Szczególnie bardzo fajnie poruszyłeś temat linkowania wewnętrznego. Na wp masz do tego odpowiednie wtyczki, które zdecydowanie ułatwią pracę i automatycznie dodadzą linki nawet w starych artykułach.

    Odpowiedz