LOADING

Treści w sklepie internetowym


Poradnik – menu.
Część 1. Promocja i rozwój sklepu internetowego.
Część 2. Optymalizacja sklepu internetowego
Część 3. Indeksacja sklepu internetowego
Część 4. Treści w sklepie internetowym
Część 5. Linkowanie sklepu internetowego
Część 6. Narzędzia pomocne przy pozycjonowaniu


Dużo łatwiej i szybciej można zadbać o dobre treści niż zdobyć mocne, wartościowe linki. Dobrze przemyślane treści w sklepie internetowym pomogą ściągać większy ruch, w tym ruch długoogonowy.

Treści, długi ogon w sklepie internetowym – dlaczego są tak ważne

Treści są kluczowe przy pozycjonowaniu, szczególnie ważne są przy sklepach internetowych, gdzie nastawiamy się na zdobycie ruchu z długiego ogona.

Są ważne do tego stopnia, że jak zgłasza się do nas ktoś kto ma na działania seo 400-500zł to rekomendujemy jemu inwestycję tej kwoty w treści.

Sprawa jest prosta – ciężko zrobić dobre seo dla sklepu internetowego za 400zł czy 500zł. Co najwyżej można zrobić optymalizację, ale nie zdobędzie się za wiele wartościowych linków (nawet takich z zaplecza) za 400zł. Za to inaczej wygląda sytuacja przy treściach. Inwestując miesięcznie 400-500zł przez rok można zadbać np. o:

  • dobre opisy kategorii
  • poszerzyć opisy produktów
  • dodawać regularnie wpisy na sklepowym blogu

A nawet jeśli ktoś ma większe budżety na seo to i tak zawsze w ramach tego budżetu na pozycjonowanie sklepu radzimy wydzielić odpowiednią część na treści.

Matematyka nie kłamie

Dobre teksty można zamówić już za 10-15zł za 1000 znaków ze spacją.

Przykładowo:

Miesięcznie – przy kwocie 500zł / mc i cenie 10zł za 1000 znaków jesteśmy w stanie zamówić treści o długości 50,000 znaków.

Rocznie – jest to 600,000 znaków opisu!

Nie spotkaliśmy się jeszcze z przypadkiem, by dodanie dobrych treści o długości ponad pół miliona znaków nie miało wpływu na ruch ;).

Dlatego treści to podstawa i od tej podstawy trzeba zacząć. Potem można myśleć o linkowaniu itd.

Treści w sklepach internetowych

Tworzenie treści dla każdego rodzaju serwisu wygląda trochę inaczej. W przypadku sklepów jest kilka obszarów, gdzie można wykorzystać treści, by po prostu pracować na lepszy ruch i pomóc w pozycjonowaniu strony.

Opisy kategorii

Kategorie i podkategorie to ważne elementy w strukturze sklepu. Dzięki obecności linków w menu te podstrony są mocne i często to one wychodzą w Google na zapytania a nie pojedyncze produkty. Najczęstszy błąd to właśnie brak treści na podstronach kategorii i podkategorii. Jest ich dużo, jest to wysiłek i koszt ale warto. Opisy można znaleźć w wielu sklepach a nawet na Ceneo.

Przykład opisów na ceneo.pl: http://www.ceneo.pl/Filmy

opis-ceneoCzy na Amazonie (tu akurat opisy są pod listingami, co też jest w porządku):

opis-amazonJak długie powinny być opisy? Dobrze jak mają przynajmniej 1000-1500 znaków, ale dla głównych kategorii warto dać nawet dłuższe opisy.

Opisy produktów

Produkty to najliczniejsza grupa podstron w sklepach internetowych. Niestety, często mają opisy dostarczone przez dystrybutorów.

Owszem, to szybkie i wygodne rozwiązanie, bo właściciel dostaje gotowy opis. Tylko że taki opis jest też użyty w wielu innych sklepach przez co mamy sporo kopii i mało oryginalnej treści na własnej stronie.

Wklejmy w Google fragment opisu produktu w cudzysłowie i zobaczymy na ilu innych stronach jest ten sam opis:

kopie-opisow-produktow

Są oczywiście rodzaje działalności, gdzie problem sporządzenia oryginalnych opisów jest większy (jak apteki czy księgarnie). Jednak w większości przypadków właściciele sklepów internetowych mają możliwość sporządzenia unikalnych opisów.

Nie jest to tanie, zajmuje dużo czasu ale należy to traktować jako element prowadzenia biznesu. W dłuższej perspektywie powinno przynieść naprawdę sporo korzyści (większy ruch, lepsze pozycje, brak ryzyka kary Pandy i wiele innych).

Czego unikać poza kopiami?

Sporządzania zbyt krótkich opisów. Nie muszą być one bardzo długie, ale dobrze żeby miały chociaż 1000-2000 znaków opisu.

Blog przy sklepie

Blog przy sklepie internetowym pełni ważną funkcję. Oczywiście może ściągać dodatkowy ruch i powinien być prowadzony tak, by zamieszczane na nim treści były pisane dla użytkowników a nie pod wyszukiwarki.

Taki blog przy sklepie może bardzo pomóc przy linkowaniu wewnętrznym i lepszej promocji produktów.

Powiedzmy że tworzony jest artykuł o najlepszych śpiworach na biwak i w artykule opisanych jest 10 polecanych śpiworów z linkami do stron produktów oraz podkategorii w ramach sklepu. To wzmacnia te podstrony i pomaga im wychodzić wyżej w wynikach wyszukiwania.

Nawet allegro stosuje takie rozwiązanie :

linkowanie-wewnetrzne-allegro

Przy współpracy z pozycjonerem naprawdę można dobrze wykorzystać bloga na potrzeby pozycjonowania sklepu internetowego.

Długi ogon

Ściąganie ruchu za pomocą długiego ogona to nic nowego, jednak wciąż zadziwiająco duża liczba klientów ignoruje to podejście. Wolą się skupiać na kilku najważniejszych frazach na których konkurencja jest kosmiczna.

Czym jest długi ogon i skąd się wziął?

Długi ogon to koncepcja przedstawiona przez Chrisa Andersona w 2004 roku. Zauważył on że jeśli firma posiada bardzo szeroki asortyment to ogólna sprzedaż mniej popularnych produktów może łącznie być większa niż sprzedaż produktów z topu rankingu popularności.

To zjawisko występuje również w pozycjonowaniu. Tutaj już dawno zauważono, że w wielu przypadkach większość wizyt nie pochodzi z zapytań na najmocniej promowane hasła a źródłem odwiedzin są właśnie pozostałe frazy.

Oczywiście wprowadzenie non provided skutecznie utrudniło poznanie skali ruchu za jaki jest odpowiedzialny długi ogon. Ale mamy przecież dane sprzed wprowadzenia not provided, poza tym z pomocą innych narzędzi do analizy słów kluczowych i widoczności dalej widać tą zależność – długi ogon działa.

Dlaczego długi ogon działa?

Bo algorytmy są zaawansowane. Bo ludzie szukają inaczej.

Roboty wyszukiwarek naprawdę są w stanie zrozumieć nawet długie treści i dopasować ich fragmenty do konkretnych zapytań. I radzą sobie z tym naprawdę dobrze.

Na tyle dobrze, że użytkownicy wyszukiwarek nauczyli się już, że wpisując ogólne zapytanie dostaną szereg zróżnicowanych wyników dopasowanych pod to ogólne zapytanie.

Jednak jeśli sprecyzują swoje zapytanie to dostaną bardziej konkretne wyniki, z zawężonym wyborem. A czasem po prostu jest grupa użytkowników która temat nawiązujący do głównej frazy formułuje inaczej.

Weźmy na przykład frazę leki na przeziębienie. Jak widać liczba wyszukań jest dość spora:

frazy-kategorieJeśli jednak sprawdzimy wyszukiwania po konkretnych nazwach leków, to okaże się, że wyszukiwania produktowe w tym przypadku dużo bardziej przewyższają wyszukiwania ogólne.

Niżej przykład dla zapytań dotyczących frazy Gripex:

frazy-dlugi-ogon

I to tylko wycinek.

Inny przykład.

Dla sklepu z drukarkami i akcesoriami do drukarek główne frazy to raczej:

  • drukarki {producent},
  • drukarki atramentowe {producent},
  • drukarki laserowe {producent}
  • tusze do drukarki {producent}

Natomiast frazy długoogonowe będą dotyczyły już konkretnych produktów tzn. mogą mieć postać jak (XYZ to model drukarki).:

  • drukarki Brother XYZ
  • Brother XYZ zamienniki
  • Brother XYZ tusze
  • Brother XYZ cena

Jak łatwo się domyśleć, na zapytania długoogonowe będą prezentowane najczęściej już poszczególne strony produktów pasujących do zapytania:

dlugi-ogon-produktyDlatego by w przypadku sklepu internetowego dobrze działał długi ogon (to znaczy żeby wychodziły w wynikach wyszukiwania podstrony produktów) trzeba dopracować strony produktów.

Powinny być dobrze zoptymalizowane, mieć unikalną treść oraz być dobrze ujęte w strukturze serwisu tak, by pomogło im linkowanie wewnętrzne.

Blog a pozycjonowanie – czy warto prowadzić bloga?

W pozycjonowaniu nie ma gotowych przepisów na sukces, ale są pewne działania warte podjęcia. Blog i samo tworzenie treści właśnie wpisuje się w tego typu działania.

Wbrew pozorom, prowadzenie bloga jest trudne. Albo inaczej: prowadzenie bloga, który będzie ciekawy, na którym odwiedzający znajdzie interesujące treści jest trudne. Dojście do dobrego poziomu bloga też zajmuje trochę czasu. Na pewno jednak warto.

Liczy się efekt w postaci tematycznego ruchu, a na jego zdobycie jest wiele sposobów – w tym blog.

Dobrze prowadzony blog znacznie może przyczynić się do budowy ruchu:

  • treść ściągnie ruch z długiego ogona
  • wspomoże linkowanie wewnętrzne
  • dobrze napisane artykuły zyskają linki – naturalne podlinkowanie
  • cała domena będzie lepiej oceniana, skoro znaczna część podstron to wartościowe treści

Długość treści

Częsty dylemat. Skoro mam tworzyć bloga, to jak długie mają być posty?

Tu nie chodzi o długość, chodzi o jakość. Są tysiące branż, każda z nich to osobna tematyka. Na niektóre tematy można napisać książkę, na inne zaś 300 słów wyczerpie temat. Ale jeśli wcześniej nikt nie poruszył tego tematu i te 300 słów wniesie coś nowego to będzie to jak najbardziej równie wartościowe co o wiele dłuższy artykuł.

Tu też powraca temat analizy konkurencji. Czy dany temat został już opisany przez kogoś innego? Jeśli tak, to czy wyczerpuje temat, a może wymaga poprawek? To da też odpowiedź na ile powinien być długi nasz tekst, by wyróżnił się na tle konkurencji.

Częstość publikacji

Zależy mocno od tematyki i danego serwisu, ale trzeba w tym miejscu wyjaśnić jedną rzecz dotyczącą częstości publikacji postów. Częstsze publikowanie niekoniecznie przekłada się na wzrost ruchu. Było to wielokrotnie sprawdzane przez blogerów z większym ruchem.

Podobne doświadczenia mamy z mniejszymi klientami. Jeśli klient założył sobie, że posty mają pojawiać się często, to najczęściej miały one formę newsów lub innych krótkich artykułów. W skrócie – nic nadzwyczajnego, nic co wybijałoby się ponad konkurencję. Wtedy wkraczaliśmy do akcji i był szereg instrukcji: publikować rzadziej, pisać lepsze, dłuższe artykuły, pisać na konkretne tematy. W efekcie gdy na napisanie nowych treści było więcej czasu, znacznie rosła ich długość i jakość.

Budowa autorytetu

Blog to znakomita możliwość, by pokazać swoje mocne strony i zbudować autorytet. Każdy na pewno kojarzy poczekalnie u lekarzy wypełnione certyfikatami ze szkoleń i innych zjazdów. Czasem kończą się pod sufitem, ale jakby na to nie patrzeć – podnosi to zaufanie do lekarza. Czekając długie godziny, patrząc w dyplomy wzrasta poczucie, że czekamy w kolejce do specjalisty, któremu warto zaufać.

Jak przenieść to działanie na stronę internetową? Można oczywiście zamieścić skany certyfikatów, można przedstawić referencje. Alternatywą jest publikacja fachowych wpisów na blogu, dotyczących danej branży.

Za dobrym blogiem mogą iść też inne plusy. Jest wiele konwentów, seminariów w każdej branży. Dobrze prowadzony blog może pomóc zostać zauważonym w branży i uzyskać np. zaproszenia na prezentacje.

Kopie treści

Kopie treści to poważny problem przy procesie pozycjonowania strony, bo mogą utrudniać wychodzenie strony na wyższe pozycje. Mamy dwa rodzaje kopii treści:

kopie wewnętrzne – czyli treść która pojawia się kilkukrotnie w obrębie strony

kopie zewnętrzne – czyli treść która występuje na wielu domenach

Na czym polega problem? Jeśli skala występowania kopii jest spora, strona może dostać karę od Pandy, albo po prostu może osiągać gorsze pozycje w wynikach wyszukiwania.

Pamiętajmy że na dane zapytanie będzie kilka/kilkanaście stron z tą samą treścią, więc algorytm może układać wyniki różnie, szczególnie że ma do wyboru wiele podstron z tą samą treścią.

Jak sprawdzić czy treści są kopiami?

Są narzędzia jak Copyscape, które pomagają sprawdzić ile i które fragmenty strony są kopiami. Jednak do szybkiego sprawdzenia, czy treść ma kopie gdzieś indziej wystarczy samo Google. Wystarczy skopiować fragment treści i wkleić go w cudzysłowie w wyszukiwarkę. Wtedy w wynikach powinniśmy zobaczyć inne strony, gdzie występuje dany fragment treści.

Co robić jeśli ktoś skopiował nielegalnie moją treść?

Nie ma tu prostego rozwiązania. Wbrew pozorom dość często zdarzają się kradzieże treści, które w rezultacie mogą osłabić naszą witrynę. Co zatem robić, gdy okaże się, że treść została skopiowana nielegalnie?

  1. a) kontakt z właścicielem strony

jeśli na stronie są dane kontaktowe, to mamy możliwość podjęcia bezpośredniej próby kontaktu. Należy w wiadomości przedstawić sytuację, że jesteśmy właścicielami treści i została ona skopiowana bez naszej zgody. Nie ma konieczności, by na tym etapie być niemiłym, ale trzeba dość stanowczo poprosić o usunięcie skopiowanej treści. Jeśli właściciel nie będzie do tego skłonny, można spróbować zagrozić oddaniem sprawy do kancelarii prawnej. Czasem działa, na pewno pokazuje że zależy nam na temacie.

  1. b) nie ma kontaktu z właścicielem strony/nasza prośba została odrzucona – kontakt z abuse teamem

Przy każdym dobrym hostingu działają tzw. abuse teamy. Można sprawdzić, na którym hostingu znajduje się domena i odezwać się do abuse teamu, opisując całą sytuację, zaznaczając, że nie ma kontaktu z właścicielem witryny

Jeśli pomimo próśb nie uda się usunąć kopii z innych domen to pozostanie napisanie treści od nowa.

Zabezpieczenie przed kopiowaniem treści

Niektórzy zamieszczają wyraźne ostrzeżenia przed kopiowaniem treści, przykład:

zakaz-kopiowania
(źródło)

Jest to zawsze jakiś sposób. Wtedy jeśli dojdzie mimo wszystko do skopiowania treści to mamy mocny argument, że ostrzeżenie było widoczne.

Copywriter

Do tej pory chyba jasne stało się, jak ważne są treści w pozycjonowaniu sklepu internetowego. Ale nie tylko pozycjonowaniu. Pamiętajmy, że mają one też wpływ na decyzje zakupowe odwiedzających nasz sklep.

Właśnie dlatego przyda się pomoc copywritera.

Owszem – opisy produktów możemy napisać sami. Przyjdzie jednak moment, że copywriter, szczególnie przy dużych sklepach, będzie bardzo przydatny.

Z pomocą copywritera unikniemy dwóch poważnych błędów.

Często jest powielany błąd, że właściciel sklepu wstawia opis dostarczany przez producenta. Ten sam opis znajduje się na dziesiątkach innych sklepów. W rezultacie dany sklep w większości to tak naprawdę kopie.

Inny częsty błąd to krótkie opisy lub nawet ich brak. Dzieje się tak często jeśli w sklepie znajduje się sporo produktów (kilkaset, kilka tysięcy lub nawet więcej).

To prowadzi do tego, że nie ma środków / czasu na stworzenie unikalnych opisów i produkty dodawane są masowo tylko ze specyfikacją i jakimś podstawowym zdjęciem.

Czemu te błędy są tak ważne?

Specjalny algorytm Google o nazwie Panda odpowiada właśnie za odpowiednią ocenę stron pod kątem treści.

Jeśli w serwisie jest wiele podstron o niskiej jakości to na serwis może zostać nałożona kara co przełoży się na spadek ruchu.

Gdzie znaleźć copywritera

Dużo zależy tutaj od funduszy.

Można skorzystać z usług agencji specjalizującej się w copywritingu. Wtedy jednak trzeba liczyć się z wysokimi stawkami. Najczęściej idzie to w parze z jakością, więc tu zdecydowanie przy odpowiednim budżecie jest to dobra opcja.

Można też poszukać freelancerów. Jest ich sporo na rynku, to duża zaleta. Wada jest taka, że ciężko znaleźć kogoś solidnego, terminowego, kto będzie dobrze pisał. Mówiąc krótko, trzeba się naszukać.

Można też szukać przez portale jak Oferia, Gumtree czy wyguglować „zlecenia przez internet” i znajdziemy popularne portale dla freelancerów.

Warto zacząć od kilku próbnych zleceń i na ich podstawie ocenić jakość tekstów oraz samą współpracę z danym copywriterem.

Na pewno trzeba się tu uzbroić w cierpliwość. W końcu znajdziemy odpowiedniego copywritera do pisania tekstów do naszego sklepu internetowego.

Można też napisać do nas i polecimy kilka osób :).

Koszty copywritera

Dużo zależy tutaj od rodzaju asortymentu do którego potrzebujemy copywritera.

Dla ogólniejszych tematów jak odzież, zabawki itp. znajdziemy więcej osób chętnych podjęcia się pisania.

Natomiast przy zaawansowanych, wymaganych pewnej wiedzy na dany temat, jak pompy, konkretne urządzenia elektroniczne itp. będzie trochę ciężej.

To też mocno przekłada się na stawkę.

Trzeba się liczyć ze stawką minimum około 10zł za 1000 znaków ze spacją.

Przy bardziej zaawansowanych tematach czy wspomnianych agencjach / doświadczonych copywriterach stawka może być dużo większa rzędu kilkudziesięciu złotych za 1000 znaków.

Q&A czyli pytania i odpowiedzi

Świetną sprawą w sklepie jest user generated content, czyli treści generowane przez użytkowników. Mogą to być komentarze, opinie czy pytania.

Wdrożenie ich nie jest trudne – albo takie opcje oferuje już większość sklepów. Jeśli nie są wbudowane to najczęściej można dokupić odpowiedni moduł i dodać nową funkcjonalność.

Tak właśnie jest z pytaniami i odpowiedziami. Do wielu popularnych sklepów jak Presta, Magento czy WooCommerce znajdziemy odpowiednie moduły.

Takie moduły mają kilka ważnych zalet.

Przede wszystkim są dodatkowym kanałem komunikacji z potencjalnym klientem. Przez udzielenie odpowiedzi i pomocy możemy przekonać klienta do zakupu w naszym sklepie. Poza tym po prostu podnosimy jakość obsługi.

Dodatkowo pomagają wygenerować więcej treści. Dużo łatwiej jest odpisać na kilka pytań co da np. 2000 znaków treści niż napisać taką samą ilości od podstaw.

Co ciekawe, takie rozwiązania coraz częściej stosują zarówno mniejsze sklepy jak i naprawdę duże brandy.

Amazon – przykład :

modul-pytania-odpowiedzi

Ceneo – przykład :

przyklad-pytanie-odpowiedz-sklep

Opinie / Recenzje

O ile pytania i odpowiedzi to relatywnie nowy trend, to same opinie są już obecne bardzo długo. Niestety, nadal w wielu przypadkach ta opcja jest przeoczona i często świadomie wyłączana.

To podobnie jak przy Q&A znakomity sposób na zwiększenie ilości treści na podstronie danego produktu jak również podniesienie poziomu komunikacji z klientami.

Dodatkowo może to wpłynąć na decyzje zakupowe.

Przykład :

ceneo-opinie

Treści – kary – Google Panda

Treści są na tyle ważne dla Google, że w 2011 roku wprowadzili algorytm, który ocenia strony pod kątem jakości treści na danej stronie.

Jak to w świecie Google bywa – został nazwany Panda i razem z Pingwinem (dotyczącym linków) to często przewijający się duet w analizach. Jak podkreślali przedstawiciele Google, była to odpowiedź na skargi użytkowników, że jako topowe wyniki dostawali strony o słabej treści i musieli szukać odpowiedzi na innych stronach z dalszych wyników.

I to chyba najlepiej opisuje czym jest Panda – dba o to, by na szczycie rankingu nie pojawiały się strony mało przydatne dla szukających.

Jak wygląda ruch strony, która została ukarana przez Pandę? Prezentuje to wykres niżej:
źródło: http://www.wiredseo.com/google-panda-recovery-4-0-case-study/

panda-kara-na-wykresiePanda bardzo często ma wpływ nie tylko na główne frazy, ale też na frazy długoogonowe. Stąd drastyczne spadki w ruchu, bo gorsze pozycje ma wiele fraz.

No dobrze, ale co tak naprawdę naraża stronę na karę od Pandy? Jest kilka czynników:

  1. a) kopie treści

To oczywisty podpunkt – prezentacja kopii treści z innych serwisów nie sprawia, że strona jest przydatna

  1. b) krótkie treści

Temat, który trzeba właściwie zrozumieć.

Napisanie kilku krótszych newsów czy artykułów nie jest problemem. Natomiast jeśli cały serwis składa się z ubogich w treści podstron, to jest to czynnik, który może spowodować ukaranie strony Pandą.

Po wprowadzeniu Pandy dość głośno omawiany był przykład serwisu prezentującego przepisy na babeczki. Przepisy były oryginalne, sama strona też była bardzo przydatna, bo prezentowała masę różnych przepisów. Jednak forma prezentacji każdego z nich naraziła stronę na Pandę. Dla każdego przepisu tworzona była osobna podstrona i tam zamieszczany był przepis. A że przepis dotyczył babeczki a nie kaczki po tajsku, to był prosty i krótki.

Nie było żadnego wstępu, rozszerzenia – po prostu podane były składniki i skrócony sposób przygotowania. Autorka strony miała pretensje do Google. Czy słusznie? Trochę racji miała, natomiast żaden algorytm nie jest idealny i trzeba o tym pamiętać podczas tworzenia strony.

  1. c) zła budowa serwisu, tworząca wiele kopii

O ile samymi kopiami wewnętrznymi Google zaleca raczej się nie martwić, to są sytuacje, że skrypt portalu/sklepu jest tak źle napisany, że indeksowane jest wszystko – filtry, tagi i każda inna podstrona. W efekcie Google może spojrzeć na to jako na zbiór dużej ilości mało wartościowych stron, gdzie nie ma contentu.

Wychodzenie z Pandy

Aby zdjąć karę Pandy ze strony trzeba oczywiście wprowadzić odpowiednie zmiany w treści na stronie. Zalecane jest by przepisać/poprawić za krótkie artykuły, a podstrony bezwartościowe wyindeksować.

Do niedawna był całkiem spory problem ze zdjęciem tej kary, bo trzeba było czekać na kolejną aktualizację algorytmu. Jednak w końcu algorytm Panda został na stale wpisany do głównego algorytmu i działa w czasie rzeczywistym, co pozwala dość szybko usunąć problemy z treściami.

Skąd właściciel strony będzie wiedział, że kara została zdjęta? Obserwując ruch. Wcześniej pokazaliśmy przykład strony, która została ukarana przez Pandę i spadł ruch. A tak wygląda powrót do żywych po usunięciu Pandy:

panda-zdjecie-kary-powrot-ruchuOgólnie wychodzenie z Pandy wymaga dużego nakładu pracy i czasu, ale szanse na sukces są duże.

Opisy kategorii

Czy opisy kategorii są niezbędne do zajęcia czołowych pozycji? Czy warto je dodawać w sklepie? Sprawdźmy na przykładach.

Zalecenia swoją drogą…

Zalecamy dodanie przynajmniej 2000 znaków opisu na kategoriach i podkategoriach. Również na karcie produktu powinno znaleźć się więcej unikalnego opisu… itd. itp.

To raczej standardowy fragment zaleceń, szczególnie w przypadku sklepów internetowych. Nie jest to duży problem przy małym sklepie. Jeśli jednak liczba kategorii i podkategorii idzie w setki, a produktów w tysiące, wtedy przygotowanie treści wiąże się już z konkretnym wydatkiem.

…rzeczywistość swoją

Skoro to tyle kosztuje, to czy chociaż działa? Sprawdźmy na kilku przykładach agregatorów i sklepów internetowych.

W przypadku agregatorów ofert da się zauważyć, że dominują duże serwisy, bez opisów. Nawet jeśli ktoś się wyróżnia na tle konkurencji, bo zadbał o opis, to nie gwarantuje to miejsca w top 3:

fraza: mieszkania wrocław

Pozycja Serwis Opis kategorii Długość opisu kat. (znaki) Inne treści
1. OLX brak 0 brak
2. Otodom brak 0 brak
3. Dom Gratka brak 0 fragmenty ogłoszeń
4. Gumtree brak 0 fragmenty ogłoszeń
5. Morizon brak 0 fragmenty ogłoszeń
6. Domiporta brak 0 brak
7. Rynek pierwotny tak 13044 brak
8. Allegro brak 0 brak
9. Nieruchomości online brak 0 brak
10. Adresowo brak 0 fragmenty ogłoszeń

fraza: noclegi wrocław

Pozycja Serwis Opis kategorii Długość opisu kat. (znaki) Inne treści
1. nocowanie tak 801 fragmenty ogłoszeń
2. eholiday brak 0 fragmenty ogłoszeń
3. noclegowo brak 0 fragmenty ogłoszeń, opinie o mieście, wpisy o mieście
4. trivago tak 5690 brak
5. olx brak 0 brak
6. e-nocleg brak 0 fragmenty ogłoszeń
7. spanie brak 0 fragmenty ogłoszeń, wpisy o mieście
8. e-turysta tak 3803 fragmenty ogłoszeń
9. booking brak 0 opinie o mieście, recenzje obiektów w mieście
10. fajnewczasy brak brak fragmenty ogłoszeń

fraza: praca warszawa

Pozycja Serwis Opis kategorii Długość opisu kat. (znaki) Inne treści
1. gumtree brak 0 brak
2. pracuj brak 0 brak
3. olx brak 0 brak
4. praca brak 0 brak
5. indeed brak 0 fragmenty ogłoszeń
6. money tak 996 brak
7. gratka brak 0 fragmenty ogłoszeń
8. lento tak 661 fragmenty ogłoszeń
9. pracawwarszawie brak 0 brak
10. jobs tak 1469 brak

Im bardziej przejdziemy od agregatorów w stronę sklepów internetowych tym więcej znajdziemy wyników w top 10 z opisami kategorii. Dla niektórych zapytań będzie to nawet 90% wyników z opisami, dla wielu raptem 50%.

Najczęściej o opisy dbają małe i średnie sklepy internetowe. Serwisy jak Allegro, OLX czy największe sklepy bez opisów osiągają topowe wyniki przeskakując te, które zainwestowały w treści. Przykłady:

fraza: koszulki męskie

Pozycja Serwis Opis kategorii Długość opisu kat. (znaki) Inne treści
1. zalando tak 3964 brak
2. allegro brak 0 brak
3. allani tak 2417 brak
4. domodi tak 1004 brak
5. ozonee tak 7196 brak
6. topsecret tak 208 brak
7. bigstar tak 529 brak
8. diverssystem tak 387 brak
9. denley tak 1699 brak
10. 50style tak 733 brak

fraza: kurtka damska Adidas

Pozycja Serwis Opis kategorii Długość opisu kat. (znaki) Inne treści
1. adidas firmowa firmowa firmowa
2. allegro brak 0 brak
3. ceneo tak 1004 brak
4. citysport tak 1423 brak
5. olx brak 0 brak
6. zalando brak 0 brak
7. allani brak 0 brak
8. sizeer tak 2103 brak
9. domodi brak 0 brak
10. 50style tak 1124 brak

fraza: kryminały księgarnia

Pozycja Serwis Opis kategorii Długość opisu kat. (znaki) Inne treści
1. gandalf tak 1138 brak
2. bonito brak 0 fragmenty opisów
3. znak brak 0 brak
4. oczytani brak 0 fragmenty opisów
5. pwn tak 1442 brak
6. księgarnia klimczok brak 0 fragmenty opisów
7. tania książka tak 181 fragmenty opisów
8. poczytaj brak 0 brak
9. wyborcza n/d n/d n/d
10. publio tak 121 brak

fraza: walizki podróżne

Pozycja Serwis Opis kategorii Długość opisu kat. (znaki) Inne treści
1. allegro brak 0 brak
2. wittchen tak 772 brak
3. ceneo tak 3665 fragment artykułu
4. walizki24 tak 2169 brak
5. puccini tak 1639 brak
6. puccini tak 1340 brak
7. hurtownia walizek tak 1220 brak
8. lux4u tak 1103 brak
9. lotaro tak 313 brak
10. ochnik brak 0 brak

Więcej przykładów top 10 dla różnych zapytań zebraliśmy tutaj w PDF.

Nie dodają treści, a… usuwają?

Przedstawiony wyżej brak treści opisów jest ciekawy sam w sobie. To nie koniec ciekawostek. Niektóre serwisy zdecydowały się na usunięcie treści. Zapewne po uprzednich testach i sprawdzeniu, że nie ma to negatywnego wpływu na pozycje.

Łatwo to można sprawdzić w archiwum.

Otomoto miało kiedyś opisy, z całkiem zgrabnym linkowaniem wewnętrznym:

Obecnie nie ma po nich śladu:

otomoto-opisy-obecnie

otomoto.pl obecnie, brak opisów; źródło: https://www.otomoto.pl/osobowe/skoda/

Eholiday.pl – podobna historia. Dawniej na kategoriach znajdowały się spore opisy jak niżej (nie zachował się plik stylu, ale widać o co chodzi):

Obecnie nie ma opisu, a pomimo tego noclegi kraków są na jedynce:

eholiday - obecnie, bez opisów

eholiday – obecnie, bez opisów; źródło: https://www.eholiday.pl/noclegi-krakow-20095.html

Jeśli by prześledzić historie dużych agregatorów to pewnie znajdziemy kilka podobnych przypadków.

Pytania i wątpliwości

Skoro można osiągać jedynki bez treści to nasuwa się wiele pytań.

Jak to jest możliwe, że ktoś inwestuje w treści a przeskakuje go serwis z samym listingiem?

Dużo zależy od zapytania. Google stara się dopasować najlepsze wyniki do danej frazy. Jeśli ktoś szuka frazy mieszkania wrocław to najpewniej nie szuka artykułu na temat mieszkań we Wrocławiu, a listy ogłoszeń. Jeśli na podstronie jest listing kilkudziesięciu mieszkań to jest to trafne dopasowanie, dodatkowa treść opisu nic tu nie wnosi.

Trzeba pamiętać, że wartościowy content to nie zawsze treść o określonej długości. Wszystko zależy od zapytania – czasem będzie to listing ofert, czasem proadnik a czasem krótki tekst będący odpowiedzią na dane pytanie.

Osobna kwestia to moc domeny. Serwisy jak Allegro czy OLX mają na tyle mocne domeny, że są w stanie wychodzić na bardzo trudne frazy wysoko, bez żadnej dodatkowej treści. Szczególnie pokazują to dobrze przykład eholiday czy otomoto, którym nie zaszkodziło usunięcie opisów; domena była na tyle mocna, że pozycje się utrzymały.

Czy opisy mają sens?

Tak. Trzeba jednak spojrzeć na nie inaczej niż na zwykły tekst o długości 2000 znaków, bo pozycjoner tak zalecił.

Taki opis to możliwość lepszego zaprezentowania oferty. Niektórzy klienci czytają te opisy. Czy wyróżnią one się spośród konkurencji z innych zakładek?

Druga sprawa to długi ogon. Tak, najwięksi może wychodzą bez problemu na główne frazy. Jeśli jednak sprawdzić jak to wygląda z długim ogonem to niekoniecznie może to być dominacja tych dużych serwisów. Dane słowa nie występują w treści, więc nie zawsze jest dopasowanie lub też nie zawsze jest wysoka pozycja. Szybki przykład – walizki podróżne. Mamy 211 fraz z autocomplete na bazie tego zapytania:

walizki - cały ogon

Oczywiście z tych wszystkich fraz wykorzystamy w opisie tylko część (szukane, najsensowniejsze). Pisałem o tym już wcześniej w poradniku o treściach w sklepach internetowych. Przy dobrej analizie słów kluczowych przed napisaniem tekstu znajdziemy sporo ciekawych fraz, które można uwzględnić w opisie.

Inne czynniki

Przy pozycjonowaniu dość łatwo można zapomnieć o innych czynnikach. Klienci wiążą duże nadzieje z opisami. Często inwestują w nie znaczne kwoty i spodziewają się solidnych wzrostów. To jednak nie takie proste. Równolegle trzeba prowadzić inne działania mające na celu wzmacnianie domeny oraz dobrą optymalizację skryptu sklepowego. O tym jak wiele różnych działań można podjąć pisał Zgred i Katarzyna Baranowska z Foxa w tekście o pozycjonowaniu sklepów.

Podsumowanie

Treści nadal są ważne. Najwięksi na rynku mogą się obyć bez nich i osiągać topy. Dla pozostałych serwisów treści są istotną częścią działań marketingowych. Dobrze jest jednak spojrzeć na nie nie tylko z perspektywy wartości SEO.

Opisy a widoczność – test

Treści są ważne dla SEO, ale jaki mogą mieć wpływ przy całkiem nowym sklepie, gdy domena nie ma jeszcze linków? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Punkt odniesienia

Case study dotyczy opisów kategorii, choć oczywiście w sklepie mamy dużo więcej rodzajów treści i warto pracować nad nimi wszystkimi.

Dla lepszej przejrzystości skupiamy się na pozycjach fraz głównych kategorii oraz ruchu.

Testowany sklep

Nasz sklep to flowersatelier.com. Konkurencja nie jest tu duża, temat łatwiejszy, ale w top 10 znajdziemy allegro, mango, olx a także sklepy konkurencji.

Stan wyjściowy

Sklep został uruchomiony pod koniec marca 2017r. Celowo na początku nie był linkowany, by sprawdzić właśnie wpływ treści (głównie opisów kategorii i podkategorii). Na początku były 4 kategorie, przy czym najważniejsze to te związane z flowerboxami (kwiatami w pudełku) i sztucznymi storczykami.

Na samym początku dodaliśmy krótkie opisy głównych kategorii o długości około 500 znaków:

krotki-opis

Opisy znajdowały się pod listą produktów. Przez pierwsze miesiące sytuacja utrzymywała się raczej na tym samym poziomie, poniżej pozycje w maju:

wyniki-maj-pudelka

wyniki-maj-storczyki

Raczej dalekie pozycje, pomimo że frazy są stosunkowo łatwe. Na pozostałych frazach wyglądało to bardzo podobnie.

Dodanie dłuższej treści na kategoriach

Kolejnym etapem testu było dodanie na początku czerwca dłuższych opisów kategorii oraz tagów. Przyjęliśmy wariant:

  • długie opisy o długości ok. 5000 znaków – wzorowaliśmy się tu na Zalando (przykład)
  • opisy na tagach krótsze – około 2500 znaków

Można sprawdzić pod adresami:

Efekty

Efekty były widoczne dość szybko – około tydzień po dodaniu treści zaczęły się zmiany na pozycjach. Po kilku tygodniach można podsumować efekty następująco:

  • Wiele fraz (również ogonowych) wskoczyło na drugie strony wyników, wcześniej okupowały strony 3 – 6.
  • Poprawiła się stabilność fraz – wcześniej wiele fraz pojawiało się na kilka dni i znikało z wyników. Teraz możemy obserwować, że pozycje są stabilniejsze.
  • Poprawiła się widoczność (o tym dalej).
  • Ruch wzrósł, ale symbolicznie – główny powód to to, że nie udało się dostać jeszcze na pierwszą stronę.

Pozycje dla głównych fraz:

wyniki-czerwiec-pudelka

wyniki-czerwiec-storczyki

Warto wspomnieć o tagach. Wcześniej bez treści praktycznie nie istniały w wynikach, po dodaniu treści zaczęły pojawiać się na dalszych pozycjach, przykład:

wyniki--czerwiec-biuro

Widoczność, sprawdzana w Search Console dla okresu 90 dni, również wyraźnie się zwiększyła:

widocznosc-search-console

Natomiast poprawa widoczności i pozycji była za mała, by mocniej wpłynąć na ruch (ten zmienił się na plus, ale nieznacznie).

Idealna długość opisów kategorii

Jaka jest idealna długość treści kategorii? Ciężko powiedzieć jednoznacznie – takie testy trzeba by przeprowadzić na większej ilości domen, w tych samych warunkach.

Trzeba wziąć pod uwagę moc domeny – inaczej 1000 znaków opisu przełoży się na efekty na silnej, zaufanej domenie, a inaczej na świeżynce bez linków.

Jednak na bazie naszego doświadczenia oraz tego case study możemy powiedzieć że:

  • Długość treści ma znaczenie
  • Treści opisu poniżej 1000 znaków są za krótkie (słabiej przekładają się na wyniki)
  • Wydłużanie opisów w nieskończoność nie ma sensu. 5000 znaków to już bardzo długi opis, najpewniej udałoby się osiągnąć podobne efekty przy około 2500 – 3000 znaków opisu.
  • Warto poeksperymentować przy swoim sklepie na kilku kategoriach i sprawdzić jaka długość opisów działa najlepiej. Wtedy wdrożyć to globalnie w całym sklepie.

Ukrywanie treści

Nie każdy chce tak długie opisy w swoim sklepie. Popularne jest zawijanie treści pod czytaj więcej, przeważnie z użyciem JS. Tak, Google widzi taką treść i jest to jakaś alternatywa. Trzeba jednak pamiętać, że Google wie iż jest to treść ukryta, przez co nadaje jej niższą wartość. Są testy, które to potwierdzają, podsumowuje je Rand w tym odcinku Whiteboard Friday.

Umiejscowienie treści

Opis można rozbić na dwie części. Krótsza może być prezentowana ponad produktami, dzięki temu będziemy mieli trochę treści powyżej dolnej belki. Reszta może być wyświetlana poniżej produktów.

Podsumowanie

Zmiany w opisach kategorii i tagów zauważalnie odbiły się na pozycjach i widoczności. Jak widać, nawet przy łatwiejszej tematyce to było jednak za mało, by wskoczyć na 1 strony wyników wyszukiwania. Potrzebne są linki :).

Każdy sklep jest w innej sytuacji – konkurencja, moc domeny, wielkość site i liczba kategorii czy podkategorii. Przez to efekty po dodaniu treści mogą być inne. Z doświadczenia możemy powiedzieć, że pomimo tych różnic treści (nie tylko opisy kategorii ale też produktów czy treści blogowe) to nadal jedna z najlepszych inwestycji w SEO.

Zaawansowane wykorzystanie treści w sklepie internetowym

O treściach pisałem już wcześniej. Sugerowałem, że jeśli mamy tylko kilkaset złotych to lepiej inwestować je w treści niż w agencyjne seo. Jak jednak wykorzystać maksymalnie potencjał naszego sklepu dzięki treściom? Cały czas pojawiają się nowe pomysły, w tym wpisie przedstawiam te najważniejsze.

Treści w sklepie, czyli… ?

Sprawdźmy jakie rodzaje treści dobrze sprawdzają się w sklepie internetowym:

Opisy kategorii, podkategorii – tu jasna sprawa. Preferuję jak mają długość przynajmniej 3000 znaków.

Opisy na stałych podstronach (strona główna, o nas…) – nie muszą być długie, ważne jednak by były i dobrze wprowadzały odwiedzającego w tematykę strony

Opisy produktów – to na stronach produktów dokonujemy sprzedaży, więc opisy przede wszystkim pod użytkownika.

Opinie o produkcie – to jest już treść tworzona przez użytkowników, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by właściciele sklepów nie zachęcali swoich klientów do wystawiania opinii.

Blog – treści blogowe czy też eksperckie to naturalne uzupełnienie każdego sklepu internetowego. Pomaga ściągnąć dodatkowy ruch i zbudować autorytet.

Są też treści, które nie przychodzą do głowy w pierwszym momencie. Warto je rozważyć, może sprawdzą się w przypadku danego sklepu internetowego.

Opisy tagów / filtrów – zależy od konkretnego przypadku sklepu, w niektórych mamy po prostu tagi, w innych filtry (np. wybór danego koloru). Część z nich można dać do indeksu, ale ostrożnie, tak by nie narobić sobie bałaganu. Jeśli decydujemy się na indeksację tagów czy części filtrów to warto na nich dodać unikalne opisy jeśli skrypt daje nam taką możliwość.

Pytania i odpowiedzi – to coraz popularniejsza forma dodawania treści w ramach sklepów. Spotkamy je na amazonie czy ceneo:

amazon-pytania

Ale też w mniejszych sklepach. Dla większości skryptów sklepowych są już gotowe rozwiązania, dzięki czemu ich wdrożenie nie jest drogie.

Porady eksperta – wcześniej omawiane Q&A dotyczyły konkretnego produktu. Są też moduły do wdrożenia globalnie pytań i odpowiedzi, można to wykorzystać np. do utworzenia działu z poradami eksperta.

Disqus – to rozwiązanie, które testuję u kilku klientów i opiszę je szerzej w przyszłości. W skrócie, podpinamy Disqusa, tak by pod produktami mogły być dodawane komentarze. Przydaje się w trudnych przypadkach, gdy jest problem z edycją treści produktów (apteki, suplementy itp.).

Wykorzystać maksymalny potencjał

Problem w tym, że działania związane z contentem w 90% przypadków kończą się na jego dodaniu. Seowiec jest zadowolony, bo jest treść na kategorii, klient też, bo widzi wzrosty.

Tymczasem wkładając trochę wysiłku można ściągnąć jeszcze więcej ruchu.

1) Linkowanie wewnętrzne

Pomaga w dwóch obszarach:

  • Przepływ mocy między podstronami
  • Wzmocnienie konkretnych fraz

Oba z nich są bardzo istotne.

Wewnętrznie można linkować sprzedażowo, nie spotkałem się z sytuacją by ktoś dostał za to karę. To działanie powszechnie wykorzystywane w wielu serwisach. Allegro już od dłuższego czasu mocno rozwija dział z poradami, gdzie wstawiane są sprzedażowe linki wewnętrzne:

allegro-link-blog

Jak ze wszystkim, również do linkowania wewnętrznego trzeba podchodzić z głową. To że można linkować sprzedażowo nie znaczy że to ma być jedna forma. Google dość dobrze radzi sobie z odmienionymi słowami, synonimami czy frazami umieszczonymi w dłuższym ciągu.

Skąd linkować wewnętrzne? Im więcej treści w ramach sklepu tym więcej możliwości. Z postów blogowych można linkować do produktów czy kategorii. Z opisów podkategorii można linkować do innych podkategorii, produktów lub wyżej do samych kategorii itd.

Lubię np. wykorzystywać opisy kategorii, podkategorii czy tagów do umieszczania w nich linków wewnętrznych. Skoro już klient w nie zainwestował, są to tematyczne treści to można tu dodać jakiejś kontekstowe linki.

Nie ma jednego sprawdzonego schematu. Każdy sklep jest inny jeśli chodzi o liczbę kategorii, produktów oraz to na co kładzie się nacisk.

Często w grę wchodzą duże ilości podstron – ważne by w ogóle popracować nad linkowaniem wewnętrznym. A że nie zrobimy tego idealnie idealnie? I tak zadziała.

2) Długi ogon

Treści pomagają w ściągnięciu ruchu ogonowego. Często jednak tworzone są bez konkretnego planu.

„Miałem dodać po 2000 znaków opisów na kategoriach to dodałem, co jeszcze chcesz ode mnie?”

Pomijane są działania przed dodaniem treści oraz po dodaniu treści.

Przed dodaniem treści

Dobrze jest wykonać analizę długiego ogona dla danego tematu. Celem nie jest znalezienie 100 fraz i upewnienie się, że cała 100 występuje w tekście. Znajdujemy grupę fraz i wybieramy najważniejsze formy i złożenia, które pasują do danej tematyki i są szukane.

Jak to zrobić? Musimy najpierw wybrać kilka głównych fraz, które nas interesują. Przeważnie wiadomo od razu jakie to frazy jak np. opis dotyczy konkretnej kategorii. Jeśli mamy wątpliwości to można sprawdzić w Keyword Plannerze czy na bazie danego zapytania nie pomijamy czegoś istotnego.

Gdy mamy już kilka najważniejszych fraz, robimy listę podpowiedzi na ich bazie.

Metoda preferowana przeze mnie. W KWFinder przechodzę do zakładki Autocomplete:

kw-autocomplete

Dostaję propozycję innych fraz z autouzupełnienia. Fajne jest to, że od razu mam informacje o liczbie wyszukań, CPC i inne.

Darmową alternatywą jest Ubbersuggest. Wybieramy kraj i wpisujemy interesujące nas słowo kluczowe:

ubersugest-frazy

W rezultacie, podobnie jak przy KWfinderze mamy inne rozszerzenia naszej frazy, tylko bez dodatkowych informacji.

Taką listę trzeba odpowiednio obrobić (pod kątem liczby wyszukiwań, czy fraza pasuje do opisu itp.). Dzięki temu copywriter dostaje zarówno konkretny temat jak i frazy, które powinien wykorzystać w tekście.

Po dodaniu treści

Cały urok ruchu ogonowego polega na tym, że nigdy nie przewidzimy do końca, które frazy będą generować ruch oraz co wpiszą ludzie w polu szukaj. Czasem mówimy tu nawet o setkach kombinacji.

Dobrze co jakiś czas sprawdzać, co tak naprawdę generuje wejścia dla danych podstron. Jeśli dana podstrona generuje już konkretny ruch (złapała moc z serwisu, jest linkowana itp.) to można popracować nad jej treścią, by wycisnąć jeszcze więcej.

Aby to zrobić, potrzebujemy spiętego Google Analytics oraz Search Console. W Google Analytics, w sekcji Pozyskiwanie -> Search Console klikamy URL konkretnej podstrony. Widzimy listę fraz:

  • które wygenerowały przejścia z wyników na daną podstronę
  • nie wygenerowały przejść, ale są wyświetlane w wynikach

search-console-przyklad

Szukamy fraz z dalszych pozycji, które mają dużą liczę wyświetleń. To one w pierwszej kolejności mogą pomóc nam ściągnąć ruch. Często fraz może być dużo, wtedy można wyniki dla danej podstrony wyeksportować do pliku arkusza i na nim obrabiać wyniki.

Bardzo często znajdziemy też złożenia, które mają nieco dalsze pozycje, są szukane, a które nie występują w treści w bezpośredniej formie.

Alternatywą jest też sprawdzenie konkurencji i fraz, które generują jej ruch. Można również sprawdzić bazę słów kluczowych – wszystkie te opcje znajdziemy w Senuto, ale to osobny temat.

3) Sprzedaż

Treści mają przede wszystkim sprzedawać. Szczególnie na podstronach, gdzie ma miejsce konwersja. Czasem ciężko zachować ten złoty środek, optymalizując wszystko pod wyszukiwarki.

Z doświadczenia, im lepsza współpraca na linii SEO – copy, tym łatwiej osiągnąć efekt satysfakcjonujący dla wszystkich stron.

Jeśli powstanie dobry tekst (przy okazji przyjazny SEO) to również może być wykorzystany przy content marketingu. Stąd tak ważne jest, by SEOwiec miał świadomość, że istnieją też inne role, które pełnią treści.

Podsumowanie

Powyższe działania są żmudne. Nie zawsze znajdą się najwyżej w kolejce listy do zrobienia. Jeśli jednak mamy za sobą już dobrą optymalizację serwisu od strony technicznej to kolejnym krokiem, który przyniesie nam zauważalny skok widoczności i ruchu może być właśnie zaawansowane wykorzystanie treści.

Pominąłem coś? Wykorzystujesz treści w jeszcze inny sposób? Daj znać w komentarzach.


Poradnik – menu.
Część 1. Promocja i rozwój sklepu internetowego.
Część 2. Optymalizacja sklepu internetowego
Część 3. Indeksacja sklepu internetowego
Część 4. Treści w sklepie internetowym
Część 5. Linkowanie sklepu internetowego
Część 6. Narzędzia pomocne przy pozycjonowaniu