LOADING

Otwieramy sklep internetowy – od pomysłu po sklep

Jak wygląda otwarcie sklepu internetowego? Jakie są koszty oprogramowania? Na te i wiele podobnych pytań musiałem ostatnio odpowiedzieć znajomym, którzy myślą o własnym e-biznesie. Stąd powstał artykuł, który jest zbiorem najważniejszych uwag dla planujących własny biznes w sieci, którzy dopiero szukają konkretnego pomysłu. To oczywiście dopiero początek, ale ma za zadanie wyjaśnić podstawowe wątpliwości.

sklep internetowy

“Wszystko już wymyślili”… co z tego

Zmierzmy się z największym problemem już na samym początku. Otwierać sklep, ale z czym? Przeglądając liczbę sklepów z każdego segmentu rynku, można odnieść wrażenie, że wszędzie jest już konkurencja. Nie będzie to mylne spostrzeżenie. Rynek e-commerce w Polsce z roku na rok dynamicznie się rozwija i ludzie szukają kolejnych nisz dla swojej działalności. Jeśli jednak mamy problem ze znalezieniem niszy, to nic strasznego. Sprawdźmy kategorie na których się znamy, a gdzie konkurencja jest mniejsza.

Szukając obszaru działalności warto zwracać uwagę na:

    • konkurencję – np. na podstawie porównywarek cenowych (Ceneo, Nokaut), już po przejrzeniu kilkunastu najpopularniejszych produktów można poznać konkurencję. Dobrze również zajrzeć na allegro i dokonać podobnego rekonesansu. Przykładowo, jeśli widzę na Ceneo, że dany produkt jest w sprzedaży w 100 sklepach, gdzie pierwsze 5 oferuje naprawdę niską cenę, to znak, że nie jest to dobry rynek. Konkurencja jest za silna i walczy na cenę.

 

    • ceny produktów – powiedzmy, że myślimy o mydlarni on-line. Konkurencja nie tak liczna, znamy produkt. Jednak jeśli produkt kosztuje 5, 12 czy 13 zł i marża na nim jest niska to tak naprawdę na każdym produkcie będziemy zarabiać niewiele. Plus ciężko będzie o zachowanie atrakcyjnych cen, bo dojdą jeszcze koszty wysyłki. Z drugiej strony nawet na pozornie drogim produkcie marże też mogą być bardzo niskie – przykładem jest tu branża RTV, gdzie zacięta konkurencja sprawia, że dochodzi do walki na promocje i marża topnieje. Podsumowując ten podpunkt, trzeba dokładnie zbadać, ile jesteśmy w stanie zarobić na danym produkcie.

 

    • wybór w danym sektorze – uparłeś się na sprzedaż telewizorów (niezalecane, ale trzymajmy się tego przykładu). Nawet jak będziesz miał wszystkie modele kilku najpopularniejszych producentów, to i tak będzie to X możliwych modeli, które na pewno ma już konkurencja. Niczym się tu nie wyróżnisz, jako sklep sprzedający TV, bo wybór jest ograniczony właśnie do tych X modeli. Jeśli jednak otworzysz sklep z portfelami, biżuterią, ubraniami, to wybór możliwego asortymentu jest bardzo duży. Nawet jeśli konkurencja będzie miała w ofercie 300 różnych modeli portfeli, to przy dobrym zbadaniu rynku i szukaniu producentów można przedstawić odwiedzającym zupełnie inną, równie atrakcyjną ofertę.

 

  • liczbę wyszukiwania danych produktów – trafiłeś niszę, ale czy produkty są szukane? Można to sprawdzić, o czym napisałem bliżej końca.

Przykłady trudnych branż, gdzie ciężko o sukces:

    • perfumy – duża konkurencja o wyrobionej marce, dużo sklepów z podróbkami przez co zbudowanie reputacji jest trudniejsze

 

    • bielizna – lider jest tu jeden od lat, reszta konkurencji walczy o udziały w rynku ale z trudem. Można próbować walczyć ciekawym asortymentem, ale nie da rady konkurować z liderem.

 

    • księgarnia – bardzo niskie marże, opiewające na kilka procent, ciągłe wojny cenowe, duża konkurencja, nielojalni klienci (łatwo przechodzący do konkurencji, gdzie jest taniej)

 

  • branża rtv/agd – bardzo dużo sklepów, plus od jakiegoś czasu w internecie aktywnie udzielają się największe sieci, marża jest niska, bo konkurencja stara się zdobyć klienta niską cena

Czy nie warto szukać nisz?

Wolnych nisz już nie ma? Są. Nadal z dobrym pomysłem można powalczyć o klienta i zagospodarować niszę dla siebie. Problem w tym, że znalezienie niszy jest bardzo trudne. Polacy są tu kreatywni i nie tak łatwo wymyślić coś nowego. Nie ma prostego przepisu na szukanie niszy. W agencji marketingowej, gdzie wcześniej pracowałem, na porządku dziennym były pytania czy jesteśmy w stanie znaleźć szukane słowa, gdzie konkurencja jest mała… :).
Szukanie niszy to żmudne badanie konkurencji, oferty rynkowej, które zestawiamy z naszymi umiejętnościami i kontaktami. Np. ktoś ma w rodzinie artystę-rzeźbiarza, który robi świetne figurki. Widzimy, że nie ma sklepów z tego typu figurkami, lub jest ich mało a się sprzedają. Warto wtedy testowo zacząć je sprzedawać i sprawdzić zainteresowanie.

Czy coś jest szukane?

Ok, mamy pomysł na produkt, ale jak sprawdzić, czy to jest szukane? Nie musi to być tak trudne:

szukanie pomysłu

Jest kilka sposobów, tutaj przedstawię najprostszy. Google udostępnia narzędzie Keyword Planner, które służy głównie do planowania kampanii płatnych reklam. Ciekawą opcją tego narzędzia jest możliwość sprawdzenia liczby wyszukiwań danego słowa kluczowego. Nie jest to dokładna liczba i są przypadki, że może być niedoszacowana/przeszacowana. Najczęściej jednak daje dość wyraźne pojęcie o poziomie popularności danego słowa kluczowego (frazy).

Wchodzimy na https://adwords.google.com/KeywordPlanner i logujemy się na konto Google.
Jeśli mamy gotową listę słów do sprawdzenia, wybieramy drugą opcję Pobierz liczbę operacji wyszukiwania dla listy słów kluczowych. W następnym kroku wpisujemy nasze słowa, ujmując je w nawiasy kwadratowe (aby było to dopasowanie ścisłe), np.
[torebki]
[listonoszki]

Google Adwords - dodanie słów kluczowych do sprawdzenia

Google Adwords – dodanie słów kluczowych do sprawdzenia

Klikamy Pokaż liczbę operacji wyszukiwania i przechodzimy do zakładki Propozycje słów kluczowych. Znajdziemy tutaj miesięczną liczbę wyszukiwania dla danej frazy:

Google Adwords - propozycje słów kluczowych

Może się zdarzyć, że nie wiemy konkretnie, jakie słowa chcemy sprawdzić. Wtedy znakomicie sprawdza się opcja pierwsza czyli Szukaj propozycji nowych słów kluczowych i grup reklam. Załóżmy, że interesują nas słowa związane z etui dla telefonów. Wpisujemy etui do telefonów i klikamy Wyświetl propozycje. Przechodzimy do drugiej zakładki. W pierwszej tabelce mamy liczbę wyszukań wpisanej frazy, niżej w drugiej tabelce są propozycje powiązanych słów z liczbą ich wyszukań.

Google Adwords - propozycje słów kluczowych

Google Adwords – propozycje słów kluczowych

W ten sposób możemy dość łatwo sprawdzić, na ile popularne są dane słowa, a co za tym idzie, czy dana nisza jest warta uwagi.

Ile kosztuje postawienie sklepu?

Niektórzy błędnie uważają, że postawienie sklepu internetowego kosztuje dziesiątki tysięcy złotych. To nie do końca prawda. Sklep musi mieć określoną funkcjonalność jak kategorie produktów, płatności, koszyk itp. – wszystko co znamy z codziennego korzystania ze sklepów internetowych plus panel admina, gdzie zarządzamy sklepem, produktami itp.

Jeśli decydujemy się na zlecenie stworzenia całej tej funkcjonalności od podstaw to tak – taki sklep będzie nas kosztował duże pieniądze. Natomiast jest wiele gotowych rozwiązań, bo w końcu większość wymagań jest wspólna. sklepów jest dużo, najpopularniejsze możliwe opcje to:

 

    • sklep w ramach abonamentu jak Shopify, iStore, gdzie płacimy miesięczną opłatę np. 100-200zł

 

    • sklep płatny jednorazowo – przykład, płacimy jednorazową opłatę za sklep np. 2000zł

 

  • sklep tworzony na zamówienie, tu sklep jest szyty na wymiar pod nasze potrzeby, koszty mogą iść w dziesiątki tysięcy złotych

W przypadku pierwszych trzech opcji potrzebna może być pomoc informatyka w instalacji, konfiguracji czy modyfikacji danego sklepu. Tu opłaty za taką pomoc mogą być różne.

Która opcja jest najlepsza? To temat na osobny wpis. Mogę jednak z doświadczenia powiedzieć, że przy ogarniętym informatyku można sporo zrobić z darmowym PrestaShop. Szczególnie na początku, jak sami nie wiemy, czego oczekujemy po sklepie (funkcjonalności, moduły itp.).

Sklep przyjazny SEO

Przy wyborze oprogramowania sklepu należy zwrócić uwagę, czy istnieje możliwość edycji pod kątem SEO. Niektóre skrypty są zamknięte i nie ma możliwości wprowadzania zmian.

Pozostałe koszty

Samo postawienie sklepu to jedno, ale dochodzą później kolejne koszty.

Informatyk

Na samym początku będziemy potrzebować pomocy informatyka przy postawieniu sklepu. Ale to nie koniec. W przyszłości mogą pojawić się zmiany do wprowadzenia jak zmiany optymalizacyjne pod kątem SEO, zmiany związane z rozwojem sklepu, z poprawianiem usability itd. Mogą pojawić się również problemy w działaniu sklepu, z atakiem malware na stronę, z dostępnością hostingu itd. Podsumowując – przyda nam się dobry informatyk. Być może w przyszłości będziemy musieli rzadko korzystać z jego pomocy, ale są sytuacje, gdy sprawdzony informatyk jest na wagę złota.

informatyk w pracy

dobrze, by nasz informatyk nie był zielony…

Przykład: mój klient prowadzi sklep generujący przychody dziennie rzędu 5-10 tysięcy złotych, zależnie od sezonu. Strona została zaatakowana przez malware i wciągnięta na czarną listę. Jeśli ktoś chciał wejść na stronę z wyszukiwarki, wyświetlane było dobrze znane ostrzeżenie na czerwonym tle. Dwa dni zajął powrót do normalnego stanu, był to złośliwy malware który wracał z uporem maniaka. Dwa razy były wysyłane rozpatrzenia do Google, w końcu się udało. Czy klient stracił? Tak, ale mógł stracić dużo więcej, gdyby nie miał pod ręką informatyka, który zajął się problemem. Zewnętrzna firma skasowałaby go porządnie, bo jednak wymagało to sporo godzin i grzebania w kodzie.

Sposoby promocji sklepu, czyli zdobywamy ruch

Wybraliśmy niszę, zadbaliśmy o towar, postawiliśmy sklep. Czekamy na klienta. Aby zdobyć klienta, potrzebujemy ruch. Istnieje kilka rodzajów ruchu:

    • ruch bezpośredni – ktoś wchodzi bezpośrednio na naszą stronę, bo już ją znał wcześniej

 

    • ruch płatny – ściągany np. za pomocą reklam adwords, czy innych reklam

 

  • ruch bezpłatny – inaczej zwany ruchem organicznym, czyli mówimy tutaj o ruchu pochodzącym z wyszukiwarek internetowych

Najlepsza strategia na zdobycie ruchu to połączenie reklam i pozycjonowania. Wtedy zdobywamy zarówno ruch płatny jak i ruch organiczny. Dalej omówione zostały szacunkowe koszty zdobycia danego ruchu.

Ruch płatny

Obecnie najpopularniejsza jest reklama adwords oraz reklama na Facebooku. Co do reklam na FB panują różne opinie, ale bardzo dużo zależy tu od branży. Trzeba być ostrożnym w wyciąganiu wniosków. Dla niektórych branż reklama na FB działa znakomicie, dla innych dużo gorzej. W przypadku zdobywania ruchu płatnego, najlepiej zacząć od małych kampanii i testować różne zestawy słów kluczowych i ich konwersję. Dopiero jeśli będziemy mieli pewność, że dane słowa kluczowe są odpowiednio dobrane, będzie można zwiększyć nakłady na reklamę.

Jakie to koszty? Koszty kliknięć są różne dla danych branż. Dla niektórych branż wystarczy miesięczny budżet 500zł, ale najczęściej rozsądne minimum na reklamę to 1000 zł miesięcznie w górę. Problem przy zakładaniu kampanii to ich odpowiednia konfiguracja i wyciąganie wniosków co działa a co nie. Łatwo wydać szybko każdą ilość pieniędzy, dużo trudniej wydać je mądrze, by przełożyły się na sprzedaż. Stąd warto rozważyć pomoc specjalistów, którzy prowadzą płatne kampanie adwords. Najczęściej biorą oni małą miesięczną opłatę, ale to dobrze wydane pieniądze, bo samemu możemy popełnić wiele błędów.

Ruch bezpłatny

Pochodzi z wyszukiwarek. Aby pojawiać się wysoko w wynikach, można spróbować znaleźć firmę pozycjonerską, która zajmie się pozycjonowaniem sklepu. Pozycjonowanie to jednak zawsze jakaś ingerencja w wyniki google’a, czego ten sobie nie życzy. Na rynku jest wiele ofert pozycjonowania, często bardzo tanich. Najtańszymi nie warto się interesować, bo po prostu zapewniają one zwykły spam, który da wyniki na krótko, a później wpędzi domenę w kłopoty.

Zagrożenia związane z niewłaściwym pozycjonowaniem:

    • kary ręczne, nakładane przez zespół antyspamowy

 

    • kary algorytmiczne – np. niektóre frazy nie będą się pojawiały wysoko

 

  • usunięcie strony z indeksu (rzadkie przypadki, dotyczą ciężkich nadużyć)

Przede wszystkim należy upewnić się, że firma dysponuje swoim zapleczem i ma 100% kontroli nad linkami. Dlaczego? W przypadku problemów takie linki mogą być usunięte, po to by np. zdjąć karę. Gdy tej kontroli nie ma, a pojawią się problemy, ich usunięcie może być bardzo kłopotliwe.

Pozycjonować czy nie? A może tworzyć wartościowy content i przebijać się z tym? Temat na osobny wpis.

Newsletter

Newslettery dla wielu wydają się przeszłością, szczególnie w erze portali społecznościowych. Nadal marketingowcy podkreślają, że warto mieć newsletter. Większa część sprzedaży pochodzi od stałych klientów (zasada Pareto sprawdza się bardzo często w przypadku sklepów), dlatego powinno się zadbać o kontakt z nimi. Newsletter znakomicie się tu nadaje, bo przecież już po pierwszym zakupie zdobywamy adres email klienta. Należy pamiętać, by newsletter wysyłany był regularnie, ale nie za często. Nie powinien być wysyłany częściej niż raz na tydzień, by nie został traktowany jak spam. Mój klient – ruch organiczny 400 użytkowników dziennie, drugie tyle z reklam – nadal notuje najlepszą sprzedaż z newslettera wielkości około 2000 adresów email. Są to jego klienci, którzy już sprawdzili, że to nie sklep widmo, a porządny biznes i właściciel, który się przykłada do jakości usługi (akurat w tym konkretnym przypadku śmiało mogę powiedzieć, że właściciel sklepu „staje na głowie”, by wszystko było dopięte na ostatni guzik i kupujący był zadowolony z transakcji). Co jakiś czas interesuje ich promocjami czy nowościami i jest odzew. I jest kasa.

Tip: myślisz o sklepie z konkretnej branży? Zapisz się na newslettery u całej konkurencji.

Facebook

Ciekawym przypadkiem jest zdobywanie ruchu poprzez Facebooka. Od razu uprzedzam, że nie w każdej branży to się sprawdza, ale na pewno warto spróbować. Zdobywanie ruchu poprzez Facebooka polega na założeniu fan page’a i regularnym zamieszczaniu kolejnych postów. Jeśli mamy więcej fanów, możemy informować ich o nowościach, zamieszczać informacje o promocjach i inne posty luźno nawiązujące do danej tematyki. W ten sposób zdobywamy przejścia na naszą stronę. Dobrym przykładem jest tu facebookowa strona sklepu agito.pl – https://www.facebook.com/agitopl. Ma ponad 60000 polubień, to znakomita baza ludzi zainteresowanych naszym sklepem i ofertą. Wystarczy zadbać o odpowiednie promocje i ciekawe prowadzenie strony, by przełożyć ruch na konwersję.

A jak budować popularność strony naszego sklepu na FB? Na pewno warto zacząć od wyraźnego dodania przycisku lubię to. Czasem są one pochowane gdzieś na dole i mało osób je w ogóle zauważa. Zadbajmy o to, by były umieszczone w widocznym miejscu. Stronę FB można promować za pomocą reklam na samym FB. Jak to wygląda? FB oferuje kilka rodzajów reklam – możemy promować zewnętrzny serwis (np. nasz sklep), lub naszą stronę prowadzoną na FB. Ta druga opcja jest tańsza, celem jest tu zdobycie większej ilości lajków.

Czy warto? Przykłady największych sklepów pokazują, że tak. Mając dużą bazę fanów na FB można silnie rozwinąć sprzedaż poprzez ruch z tego portalu. Niestety, budowa popularności zajmuje dużo czasu, dlatego warto już od samego początku prowadzić profil na FB oraz testować możliwość zdobycia lajków poprzez reklamę na FB.

W trakcie działania

W natłoku sklepów wiele osób wybiera najlepszy nie tylko na podstawie ceny, ale samych opinii o sklepie. Dobrym pomysłem jest prezentowanie opinii na samej stronie, tak by były widoczne dla nowych klientów. Dodatkowo można zbierać opinie w serwisie zewnętrznym jak opineo.pl. Dobre opinie to dodatkowy sposób na przekonanie odwiedzającego, że warto u nas dokonać zakupu.

A jak się nie uda?

Ryzyko jest wpisane w prowadzenie biznesu. Znajomym, którzy chcą otwierać sklepy internetowe, staram się uświadomić dwie rzeczy:

    • prowadzenie sklepu internetowego jest tak samo trudne, wiąże się z takim samym ryzykiem, jak tradycyjnego sklepu/biznesu. Inne jest po prostu medium, poza tym ryzyko jest to samo.

 

  • warto zacząć od czegoś małego – sprzedawać określoną gamę produktów. Wypracować kontakt z klientem, wysyłkę, reklamacje, promocje… Dopiero jak ogarnie się te sprawy i poczuje się pewnie (i nie zbankrutuje), można próbować inwestować większe kwoty.

sklep internetowy biuro

Jak widać, to tylko wstęp. W przyszłości pojawią się następne artykuły omawiające bardziej szczegółowo poszczególne etapy.

Podaj dalej
Szymon Spychała

Wspólnik w Carted.pl. Pasjonat tematyki e-commerce i możliwości rozwoju oraz zarabiania jakie daje internet. Twitter: https://twitter.com/simonsaysseo

1 Comments

Skomentuj

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane *

  • MartaH

    Ta strona od dzis jest w moich top10 codziennych lektur 🙂

    Odpowiedz