W artykule przedstawiam różne pomysły, które mogą pomóc rozwinąć sklep internetowy małym kosztem (jakieś minimum środków będzie mimo wszystko potrzebne). Często oznacza to tyle, że pewne prace musimy wykonać sami zamiast zlecać je na zewnątrz. Niemniej jednak jest to możliwe.

Po co rozwijać sklep jak nie mamy budżetu?

Pieniądze to trudny temat przy sklepie internetowym, bo zawsze jest ich za mało. W dzisiejszych czasach można wydać chyba każdą kwotę – na większy asortyment, lepszą stronę, mocniejszą reklamę itd. Sama konkurencja też jest spora. Dlatego wielu specjalistów, zazwyczaj słusznie, będzie odradzało otwieranie sklepu przy małym budżecie.

Znajdą się jednak chętni na podjęcie ryzyka. Osoby otwierające sklep, który ma być dodatkowym źródłem dochodu. Artyści czy rzemieślnicy sprzedający wyroby tworzone ręcznie, którzy chcą dotrzeć do większej liczby odbiorców.

Rzeczywiście – w taki sytuacjach próba otworzenia i promocji sklepu nie jest takim złym pomysłem.

Ważne jest racjonalne podejście tzn. nie możemy liczyć, że przy minimalnym budżecie wypromujemy kolejny sklep z elektroniką. Mały budżet to duże ograniczenia.

Gdzie szukać oszczędności

Proces zakładania i rozwijania sklepu można podzielić na kilka etapów i obszarów. Na każdym z nich jest kilka możliwych opcji zaoszczędzenia pieniędzy, które opisane są niżej.

Założenie sklepu

Tak, założenie sklepu może kosztować 5, 10 czy 50 tysięcy złotych. Wpływ na koszty ma szata graficzna, oprogramowanie, łączenie z magazynem itd. Jeśli jednak chcemy wystartować z małym, prostym sklepem to na szczęście jest kilka opcji, by zrobić to tanio.

To przede wszystkim wybór tzw. pudełka lub rozwiązania darmowego typu Open Source.

Darmowe opcje Open Source to przykładowo WooCommerce, PrestaShop czy Magento.

Płatne opcje, gdzie jest miesięczny lub roczny abonament jak popularny za granicą Shopify czy wiele rozwiązań z polskiego rynku jak Shoplo, Clickshop i inne.

Tu intuicyjnie, jako że mowa o oszczędnościach, wskazanie jest na opcję darmową. Jest jednak kilka pułapek, które omówię szerzej w osobnym wpisie. Przykładowo darmowe Magento jest strasznie trudne i drogie w utrzymaniu.

Trzeba liczyć się z tym, że darmowe rozwiązania żyją z płatnych wtyczek i te opłaty są właśnie tu ukryte. Wiele integracji np. z kurierem czy magazynem będzie wymagało zakupu odpowiedniej wtyczki. Dodatkowo przy rozwiązaniu open source przyda się czasem pomoc web developera, choć często sporo rzeczy wyklikamy sami z panelu. Z rozwiązań typu open source można sprawdzić WooCommerce – nada się dla wielu małych i średnich biznesów i można zbudować na tym solidny sklep.

Jeśli potrzebujemy maksymalnej prostoty to rozwiązanie abonamentowe będzie lepsze dla wielu osób. Tu wszystkie integracje powinny już być dodane. Poniżej integracje ze sklepu home.pl, jak widać dostajemy ich całkiem sporo w ramach abonamentu:

Realnie, często abonamentowe rozwiązania wyjdą taniej niż rozwiązania bezpłatne, które wymagają dokupienia wtyczek, hostingu, certyfikatu SSL. Prostota przychodzi tu kosztem zakresu możliwości modyfikacji (bezpłatne rozwiązania open source możemy mocno modyfikować pod siebie, z abonamentowymi jest różnie). Każde rozwiązanie ma plusy i minusy, o których długo by można dyskutować.

Niemniej jednak na potrzeby naszego taniego sklepu mamy wiele opcji, by wystartować ze sklepem szybko i przy minimalnym nakładzie pracy.

Wstępny etap rozwoju

Pierwszy rok czy nawet 2—3 lata działalności sklepu to najtrudniejszy okres, gdzie wiele sklepów po prostu bankrutuje i znika z rynku. Powody są oczywiste – sprzedaż nie rośnie tak szybko jak było w planach, pojawiają się kolejne wydatki, większy ZUS.

Księgowość, forma rozliczenia

Jest tu kilka możliwości na obniżenie kosztów na starcie. Wszystkie należy skonsultować z księgowym.

Nie trzeba od razu decydować się na działalność vatowską (chyba że mamy konkretne powody). Na VAT automatycznie przejdziemy dopiero przy rocznej sprzedaży 200,000zł. Do wyboru zostaje więc ryczałt oraz książka przychodów i rozchodów. Z tych opcji najlepsza dla sklepu jest książka przychodów i rozchodów, bo pozwala na odliczenie kosztów zakupu towaru, co nie jest możliwe przy ryczałcie.

Miesięczna opłata za księgowego to przynajmniej 100-200zł. Alternatywą jest skorzystanie z programów do prowadzenia księgowości online, choć to każdy musi zdecydować indywidualnie czy ta oszczędność jest tego warta.

Kasa fiskalna

Zakup kasy fiskalnej to dość znaczny koszt. Dodatkowo dochodzą później inne opłaty związane z serwisowaniem kasy.

Jest możliwość prowadzenia sklepu bez kasy fiskalnej. Możliwe jest to w przypadku, gdy płatności za transakcje niefakturowane wpływają tylko na konto (nie przyjmujemy płatności w gotówce). Mówiąc prościej, jeśli nie prowadzimy sprzedaży stacjonarnej i cała sprzedaż odbywa się przez internet to wtedy możemy prowadzić sklep bez kasy fiskalnej. Żeby nie było tak łatwo, wiąże się z tym trochę formalności – trzeba dobrze udokumentować zamówienia i wpływy na konto na wypadek ew. kontroli.

Problem ZUSu, pomoc inkubatora

Dużym problemem są składki. Niby jest okres 2 preferencyjnych lat, ale czas leci szybko i przedsiębiorcę zaskakuje pełna składka w wysokości ponad 1200zł a od następnego roku ponad 1300zł. Są oczywiście „eksperci” na forach, którzy piszą, że jak po 2 latach masz problem z płaceniem pełnego ZUSu to biznes jest do kitu. Może tak, a może biznes potrzebuje więcej czasu. Szczególnie przy sklepach internetowych, które w niektórych branżach rozwija się dość długo lub rozwija się je na ograniczonym budżecie.

Alternatywą jest działalność z pomocą inkubatora. Koszty powinny być dużo niższe (mogą się różnić w zależności od inkubatora).

Jak wygląda w praktyce prowadzenie sklepu z pomocą inkubatora? Spytałem o to Karolinę Płochocką z fundacji twojstartup.pl:

Koszt współpracy z Fundacją wynosi 250zł miesięcznie. W tej opłacie mają Państwo pełną obsługę księgową (rozliczanie VAT, odprowadzenie podatku dochodowego), doradztwo prawne (m.in.stworzenie regulaminu sklepu internetowego), doradztwo IT, doradztwo marketingowe, korzystanie z sal konferencyjnych (do 20h miesięcznie) oraz wsparcie merytoryczne.

Mają również Państwo dostęp do swojego systemu CRM w którym są wystawianie faktury sprzedażowe, umowy zlecenie, umowy o dzieło oraz są wprowadzane faktury kosztowe oraz rachunku bankowego, na które wpływają środki od kontrahentów.

Środki pieniężne z konta firmowego są wypłacane na podstawie umowy o dzieło z przekazaniem praw autorskich z opodatkowaniem 9% lub umowy o dzieło bez przekazania praw autorskich z opodatkowaniem 14,4%. Dobrowolnie można się rozliczać na podstawie umowy zlecenie z odprowadzaniem składek ZUS.

Rozliczanie sprzedaży jest możliwe poprzez wystawianie faktur sprzedażowych w systemie CRM lub poprzez wystawianie paragonów. Kasa fiskalna potrzebna jest w jedynie przy prowadzeniu sklepu stacjonarnego. Podatek VAT od faktur sprzedażowych można obniżyć fakturami kosztowymi.

Karolina Płochocka, twojstartup.pl

To dość ciekawe warunki, szczególnie dla osób, które chcą ograniczyć koszty prowadzenia biznesu.

Tańszy kurier

Nawet na początku lepiej wysyłać paczki kurierem niż pocztą polską. Jednak kurier bez umowy jest bardzo drogi. Sama umowa dla małej liczby paczek też będzie niekorzystna. Na tym etapie zamiast podpisywać abonament czy inną umowę z kurierem warto skorzystać z usług brokera kurierskiego jak sendit.pl czy furgonetka.pl. Jest ich obecnie sporo na rynku. Dzięki temu będziemy mieli atrakcyjne warunki wysyłki bez konieczności dłuższego wiązania się umową z danym kurierem (jest to ważne, bo jak nie będziemy zadowoleni z jednej firmy kurierskiej to łatwo zmienimy ją na inną).

Nie rezygnuj z etatu

Dużym problemem jest hurraoptymizm przy otwieraniu sklepu internetowego. Przecież teraz wszystko się sprzedaje przez internet, więc jakoś to będzie.

Nie. Nie będzie.

Konkurencja jest naprawdę spora i jest ciężko przebić się z nowym sklepem. Jest to możliwe, ale rozwój, testy zajmują czas.

Jeśli masz etat, inne źródło dochodu to w miarę możliwości nie rzucaj go kiedy otwierasz sklep. Postaraj się prowadzić te działania równolegle. Jak to zrobić? Można otworzyć działalność i dogadać się z pracodawcą na rozliczenie B2B, na które na pewno chętnie przystanie. Jeśli zdecydujesz się na inkubator to takie rozwiązanie jest jeszcze łatwiejsze.

Na pewno nie jest łatwo godzić etat i prowadzenie sklepu, ale na początkowym etapie jest to możliwe. Lepiej jest porzucić pracę jak już wiadomo, że sklep zarabia i ma potencjał.

Jak szybko zbudować sprzedaż tanim sposobem

Po otwarciu sklepu najważniejsza sprawa to szybki rozwój sprzedaży. Pomocne tu mogą być serwisy jak:

  • Ceneo, Nokaut
  • Allegro
  • Homebook, Domodi
  • Inne

Nie każdy będzie się opłacał. Szczególnie do Allegro podszedłbym z dystansem, gdyż obecnie ciężko tam rozwinąć sprzedaż i same warunki są mało atrakcyjne. Natomiast nie mogę mówić jednoznacznie, bo każdy biznes jest inny. Być może ktoś sprzedaje rękodzieła, które będą miały wzięcie na Allegro, bo konkurencja nie będzie duża.

Widziałem wyniki wielu sklepów, które na początku dość dobrą sprzedaż wyciągały za pomocą Ceneo jak w przykładzie niżej:

Wspomniane źródła to szybka możliwość dotarcia do dużej bazy klientów. Czy pójdzie za tym sprzedaż i czy będzie ona opłacalna? To trzeba sprawdzić testując te kanały.

Dalsza promocja sklepu

W przypadku promocji jest kilka obszarów, gdzie można działać samemu.

Reklamy

Przy ograniczonym budżecie pieniędzy na reklamy nie ma lub jest ich mało. Czasem reklamy się opłacają, bo ściągają ruch i konwertują, czasem wychodzą bardzo drogo ze względu na dużą konkurencję. Nie można jednak z góry powiedzieć, że reklamy X się nie opłacają. Przeprowadzenie kampanii testowych da dużo ważnych odpowiedzi na temat opłacalności i efektów możliwych do uzyskania z daną formą reklamy.

Jeśli jest jakikolwiek budżet na reklamy to postawiłbym na sprawdzenie:

  • Merchant Center czyli reklamę produktową
  • tekstowa, ale tylko jeśli jest grupa fraz, gdzie można zdobyć tanie kliki (rzadko, ale dalej się zdarzają takie)
  • reklama produktowa na Facebook
  • reklama na Instagram, jeśli widzimy, że dużo naszych potencjalnych klientów z niego korzysta
  • remarketing

Ważne są testy tak by sprawdzić, które źródło da dobre efekty i niskie koszty. Po wybraniu najlepszych miejsc do reklamy to tam powinniśmy angażować swoje środki.

Social i budowa marki

Często pomijane działania. Nowy sklep nie ma marki na starcie. Jednak właściciele o tym zapominają. Wybierają ścieżki, które mogą przynieść najszybciej zyski (reklamy, pozycjonowanie), nie mają planu długoterminowego na markę.

Dużo łatwiej sprzedawać, jeśli marka ma jakieś zaufanie, bazę obserwujących profile social, bazę osób zapisanych na newsletter…

Jako plan miniumum powinno być prowadzenie konta na Facebook oraz na Instagram. Warto też przeznaczyć jakiekolwiek środki na promocję tych profili, by baza followersów rosła. No i trzeba prowadzić też je samodzielnie i w miarę regularnie, bo mówimy o działaniach jak najniższym kosztem.

Dodatkowo trzeba wykorzystać fakt, że nowi klienci zostawiają nam przy zakupie adresy email. Prosimy o odpowiednie zgody i pozostajemy z nimi w kontakcie np. robiąc okresowe promocje, promując nowości w sklepie itp.

Pozycjonowanie

Tu częsty błąd polega na szukaniu oferty na efekt. Najchętniej tabelki. Logika właściciela sklepu podpowiada, że to dobre rozwiązanie:

  • Płaci dopiero jak pojawią się efekty w postaci pozycji (a wraz z nimi zakłada że będzie też sprzedaż)
  • Nie ma efektów to nie płaci, czyli ryzyko jest mniejsze

W rzeczywistości jest na odwrót. Z kilku powodów:

  • Tabelka przy sklepie nie sprawdza się, bo priorytety przy działaniach SEO dla sklepu są inne niż pozycja X fraz (są to np. widoczność, długi ogon)
  • Najczęściej klienci na tabelkę (efekt) robieni są najtańszymi, spamowymi metodami, bo nie ma przecież środków na starcie, by zainwestować w coś lepszego

W takim razie ryczałt. Ten jednak w wariancie minimum będzie kosztował 500-1000zł i jest to nadal niska stawka za pozycjonowanie sklepu. Co zatem robić, jak budżet jest mniejszy?

Rozsądne wydaje się podejście, gdzie w pierwszym okresie wzmacnianie domeny będziemy robić samodzielnie, a później (jak pojawi się sprzedaż) przekażemy temat do specjalisty/agencji.

OK, ale co to znaczy robić samodzielnie? Znowu temat na osobny, obszerny wpis. W skrócie mam na myśli pozyskiwanie linków, które pomogą zbudować w miarę przyzwoity profil linków i jakieś zaufanie dla domeny. Mowa o linkach jak przykładowo:

  • katalogi firm – miejsca gdzie można podać pełne dane o firmie jak cylex.pl, panoramafirm.pl itd. Często można dodać też link do naszej strony,
  • fora – tematyczne fora. Przykładowo dla sklepu motoryzacyjnego mogą to być fora poświęcone danej marce czy modelowi samochodu (jest ich sporo), dla sklepu z ciuszkami dla dzieci będą to liczne fora dla kobiet,
  • komentarze – z tematycznych blogów. Najlepiej pod imieniem i nazwiskiem osoby, której dane są na stronie lub pod brandem,
  • profile na popularnych serwisach jak Youtube, Twitter, Facebook, Pinterest, inne – można tu poza bio podać adres strony,
  • linki ze stron rządowych – można pozyskać kilka linków z domen gov (opis jak to zrobić tutaj),
  • inne.

Często dodane linki będą nofollow (nie będą przesyłały mocy), ale i tak uzupełnią profil linków i ułatwią dalsze linkowanie.

Jak widać, jakieś opcje do działań są. Raczej unikałbym drogi na skróty w postaci kupowania linków w paczkach na zewnątrz (w tzw. sklepach z linkami), bo niedoświadczona osoba łatwo się zapędzi i za kilka miesięcy podlinkuje sobie sklep z setek profili, katalogów i innych średnio ciekawych miejsc. Tu naprawdę nie o ilość chodzi. Jeśli zadbamy o dobre treści oraz będziemy co miesiąc dodawać linki nawet w małych ilościach, ale zróżnicowane to i tak zrobimy lepszą robotę niż wiele agencji, które by podlinkowały tylko z zaplecza lub innych najszybszych źródeł.

Inwestycje w treści

Przygotowanie opisów to jedno z ważniejszych działań, które może zrobić właściciel sklepu. Częstym błędem jest przyjęcie biernej postawy – czekanie na efekty reklam czy seo. Tymczasem najwięcej można zrobić po stronie sklepu właśnie w kwestii treści. To, w połączeniu ze wspomnianym wcześniej linkowaniem, powinno rozruszać widoczność sklepu.

Policzmy: znajdziemy dobrych copywriterów za 10zł netto / 1000 znaków ze spacją.

  • Budżet miesięczny: 400zł
  • Koszt copywritera: 10zł netto / 1000 zzs
  • Miesięcznie daje to 40,000 znaków
  • Rocznie 480,000 znaków

Jeśli uda nam się nieco zwiększyć budżet na treści, te możliwości znacznie rosną:

400 zł / mc 500 zł / mc 600 zł / mc 700 zł / mc 800 zł / mc
miesięcznie znaków 40,000 50,000 60,000 70,000 80,000
rocznie znaków 480,000 600,000 720,000 840,000 960,000

Nawet przy małym budżecie 400zł jesteśmy w stanie po roku mieć na stronie blisko pół miliona znaków opisu. Rzecz jasna, chodzi tu zarówno o ilość jak i jakość tekstów opisu – musi to iść w parze.

Dobrze, ale przecież w sklepie mamy tylko kategorie i produkty. Na co te treści?

W sklepie mamy wiele miejsc, gdzie można wzbogacić content:

  • treści na stronie głównej
  • opisy kategorii i podkategorii
  • opisy tagów
  • opisy podstawowych filtrów
  • opisy produktów
  • blog sklepowy
  • poradniki dla kupujących
  • pytania i odpowiedzi
  • opinie, recenzje

Znajdą się pewnie jeszcze inne pomysły.

W pierwszym roku istnienia sklepu największe szanse na budowę ruchu mamy z długiego ogona, najmniejsze z fraz głównych, gdzie konkurencja jest największa. To właśnie treści mają pomóc przy długim ogonie. To on jest podstawą sukcesu każdego sklepu. Zdrowy ogon generuje ruch i sprzedaż. Bez treści nie będzie ogona. Bez ogona nie będzie sprzedaży.

Co jeśli nie mamy nawet tych 400zł na copywritera? Zostaje zakasać rękawy i znaleźć w sobie pierwiastek copywritera. Jak wspomniałem, to jedna z najważniejszych rzeczy, które można zrobić, żeby zwiększyć szanse na sukces sklepu. Pozytyw jest taki, że przy ograniczonym budżecie można tą pracę wykonać samodzielnie.

Edukacja i praca u podstaw

Wcześniej omówione obszary pokazały, że w wielu przypadkach do wyboru są dwa scenariusze – zlecenie działań na zewnątrz agencji/freelancerowi lub wykonanie ich samodzielnie. To tu właśnie znajdziemy spore oszczędności. Problem jednak jest taki, że mało który właściciel biznesu ma wiedzę o tym jak prowadzić kampanie reklamowe, jak robić skuteczne seo i jak to całe seo w ogóle działa. Co z tego, że warto przetestować różne kampanie reklamowe, skoro nie wiemy jak to zrobić.

Gdzie się tego wszystkiego nauczyć? Jest kilka opcji:

  • darmowe materiały – poradniki, pdfy, filmy na Youtube
  • materiały płatne, dość łatwo można kupić kurs na Udemy, nabyć abonament w Lynda.com czy poszukać inne katalogi kursów, gdzie za nieduże pieniądze dostaniemy dostęp do często 6-10 godzinnych kursów online, również tych skierowanych do osób początkujących. Są też polskie kursy, trzeba zrobić swój research
  • kursy stacjonarne – przeważnie koszt takich kursów to około 1,000-2,000zł za 1-2 dniowe szkolenie

Jeśli mamy mały budżet na promocję sklepu to inwestycję w sklep zacząłbym właśnie od kursów. Nawet jeśli zainwestujemy 2,000zł w porządne kursy to będą to sto razy lepiej wydane pieniądze niż 2,000zł płacone agencji. Nie zliczę przypadków zapytań, gdzie po analizie działań za ostatni rok wychodziło, że klient płacił 500-1000zł miesięcznie agencji i nie było robione praktycznie nic. Z tej perspektywy koszt 1,000zł za kurs to naprawdę dobra inwestycja.

Inwestycja w edukację znacznie zwiększa szanse na sukces nawet jeśli ktoś ma ograniczony budżet na start i ogląda każdą złotówkę.

Podsumowanie

To że masz pomysł na sklep, ale nie masz budżetu nie jest końcem świata, ale stawia ciebie w trudnej sytuacji. Nie masz pieniędzy, musisz je zastąpić własną pracą i poświęceniem. Znam wielu właścicieli firm, którzy w ten sposób zbudowali świetne biznesy. Wszystkiego uczyli się po drodze, często na swoich błędach. Ale w końcu przyszedł sukces, nie od razu, bo często zajęło to dobrych kilka lat.

Wraz ze wzrostem sprzedaży i rozwojem sklepu kolejne działania można delegować dalej specjalistom. Nie jest przecież celem robienie wszystkiego samodzielnie. Celem jest prowadzenie biznesu i powierzenie marketingu doświadczonym osobom. Jeśli jednak jesteś w sytuacji, że nie stać cię na początku drogi na pomoc specjalistów to zostaje inwestycja we własną edukację i masa ciężkiej pracy.